poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Powstaje biała serwetka

Czy będzie to serwetka czy serweteczka, to się okaże...


Wykonuję ją bez żadnego schematu, tak po prostu... z okrążenia na okrążenie.
Wykorzystuję przy tym elementy spotykane w różnych wyrobach frywolitkowych, a przy okazji stosuję myki, których nauczyłam się podczas zabawy "Kocham frywolitkę".
Szczególnie chodzi o oczka i łuczki odwrotne, co pozwala na ciągłość pracy bez ucinania nitek i ich chowania, czego zapewne większość z Was nie lubi.
Pomyliłam się w nazwie oczek i łuczków, więc spieszę z poprawką - chodzi nie o odwrotne, ale o oczka odwrócone i łuczki podzielone/odwrócone.

Serwetka zaczyna się, jak od takiego kwiatka...


Teraz powstaje rząd z kółeczek zebranych w formę listów, a podczas ich supłania zastanawiam się, jakie elementy zastosować w kolejnym okrążeniu...


poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Cieniowane, fioletowe zakładki

Odkąd przestałam robić n drutach, mniej piszę w tym blogu.
Wpisy najczęściej dotyczą zabaw związanych z frywolitką.
Frywolitki też nie robię ani dużo ani dużych rozmiarów.
Robię rzeczy drobne, typu zakładki, serwetki - podkładki oraz coś małego w ramach zabaw.

Jak pisałam w moim drugim blogu (bo tam piszę o wyszywaniu, kwiatach i innych rzeczach), jestem teraz w takim transie, że cokolwiek wyszyję, zawsze wyjdzie mi zakładka i tak samo stało się w przypadku frywolitki.
Miałam jeszcze trochę nitki nawiniętej na czółenka, po wykonaniu fioletowych serwetek podkładek i chcąc wyrobić tę nitkę zaczęłam supłać, a z tego supłania (i uzupełnienia w międzyczasie nitki w czółenkach) wyszły mi... dwie zakładki. :)))
Przy ich wykonywaniu, wykorzystałam wzór kwiatka z ostatniego zadania zabawy Kocham frywolitkę.


Zakładka złożona z trzech kwiatków, to typowa zakładka.


Natomiast druga zakładka ma jeden kwiatek i dwa ogonki.
Bardziej przypomina bransoletkę, więc zastanawiam się, czy nie zamontować (?) w odpowiednich miejscach zapięcia i sprawić, że to, co widać poniżej zacznie pełnić podwójną funkcję - zakładki i bransoletki w jednym. :)))
I coraz bardziej przekonuję się do zrobienia tego kroku. :)))


wtorek, 9 lipca 2019

Serweteczka podkładeczka w parze

Pogoda mnie nie rozpieszcza, bo jak nie upał, że tylko siedzieć i najlepiej nie ruszać się, to z kolei zimno, że ręce najlepiej w rękawiczki ubrać.
O tyle upał jest do przyjęcia, bo mogę siedzieć, owszem, ale mogę też robić coś rękoma, wolniej, bo wolniej, ale mogę robić.
Natomiast przy tym zimnie i zwiększonej wilgotności powietrza, pojawia się ból każdej kosteczki ręki i w tym przypadku robótki znacznie spowalniają (niemal stają w miejscu), chociaż i tak robię już wolniej niż dawniej.

Przykładem jest serwetka podkładka, którą robiłam jako parę do wcześniej wykonanej w ramach zabawy Kocham frywolitkę.
Od czasu, gdy tę drugą zaczęłam robić (czyli po opublikowaniu pierwszej), do jej ukończenia, minęło dwa tygodnie.
Po wykonaniu środka, dołączyłam kupioną nitkę, również cieniowaną i niby w tych samych kolorach, to jednak (na żywo) widać minimalną różnicę.
Wymyśliłam sposób, nową nitką wykonywałam kółeczka dzielące łuki z pikotkami, dzięki czemu udało się tę różnicę zminimalizować.
Na fotce pokazałam strzałkami różnice w odcieniach obu nitek - po kliknięciu na fotkę widok jest powiększony.


Jasny odcień poprzedniej nitki jest w tonie różu, natomiast nowa nitka ma w jasnym odcieniu zabarwienie niebieskawe.
Podobnie jest z odcieniem ciemnym, co potwierdza, że poprzednia nitka była w tonacji cieplejszej, a od nowej chłodem "zawiewa". :)

Serweteczki na ciemnym tle wyglądają jednakowo - przy okazji "zanotowałam" ile starej nitki mi zostało. :)


Serweteczki na jasnym tle - wprawne oko zauważy, która serweteczka wykonana jest z dodatkiem nowej nitki.

sobota, 22 czerwca 2019

Serweteczka podkładeczka - cieniowany fiolet

To, co mi najbardziej daje się we znaki, to upały.
W taki czas nie umiem normalnie funkcjonować, a robótki idą, jak ślimak w zwolnionym tempie.
Miałam plan, by w ramach zabawy Kocham frywolitkę, wykonać kilka serwetek podkładek (a przynajmniej dwie), ale po pierwsze - upały spowolniły moje ruchy i myślenie do minimum koniecznego, a po drugie - skończyła mi się nitka i choć szukałam wszędzie, to nie udało mi się znaleźć tego samego odcienia.
Znalazłam coś zbliżonego, ale jednak jest minimalna różnica. 
Chociaż zaczęłam już kombinować, jak ją "wkręcić" by była prawie niezauważalna, to jednak zdecydowałam, że zajrzę jeszcze do jednej pasmanterii, która ostatnio była zamknięta z powodu urlopu.

Tymczasem przedstawiam jedną serweteczkę podkładeczkę, którą niemal "wymęczyłam" w ten "ukropny" czas.
Zadanie polegało na wykonaniu części lub całości serwetki przedstawionej przez Renię.
Ja wykorzystałam środek serwetki, dodając od siebie jedno okrążenie odpowiednio modyfikując łuki z pikotkami.
Dzięki temu podkładka zyskała odpowiednią wielkość (średnica 12 cm), bo przed tym okrążeniem była za mała - miała 9,5 cm średnicy.


Na jednym z czółenek nawinięta jest już nitka nowa i na fotce praktycznie nie widać różnicy, którą jednak widać w realu.
Jak zrobię tę z pomieszanych nici, to pokażę obie razem.


 Tę pojedynczą serwetkę podkładkę zgłaszam do Reni.




sobota, 15 czerwca 2019

Może coś powstanie...

Czółenka nie mają ochoty na pracę albo ja nie mam siły.
Renia zaproponowała fajny temat frywolitkowej zabawy, a ja nadal nie mogę ruszyć z miejsca, chociaż mam plan.
Zrobiłam początek i... raz pociągnęłam za mocno aż pękła nitka, a przy drugim podejściu okazało się, że popełniłam błąd i wykonałam o jedno kółko za mało, więc albo powstanie coś innego albo pozostanie mały kwiatek do wykorzystania przy tworzeniu kartki.
Zacznę jeszcze raz, może tym razem bez błędu, bo jak się mówi: do trzech razy sztuka. :)
Żeby nie było bez fotki, to pokażę ten początek z błędnym wyliczeniem.


Więcej o robótkowym przestoju napisałam w drugim blogu

czwartek, 30 maja 2019

Cztery małe czapeczki

Pisałam wcześniej o akcji ogłoszonej przez Klimju i zrobiłam pierwszą czapeczkę z opisem wykonania.

Później zabrałam się za drugą, ciut mniejszą i po jej wykonaniu stwierdziłam, że ręce i tak będą bolały, więc może jeszcze dwie dorobię i na tym zakończę moją cząstkę tej akcji.
Czapeczki są rozciągliwe ze względu na zastosowany splot ściągaczowy 2x2, który jest bardzo elastyczny.
Różnią się minimalnie wielością i nadają się dla dzieci kilkumiesięcznych ze względu na skład surowcowy.

Czapeczki dotarły już do Justynki, więc przedstawiam je w komplecie.

Taka "czteroczapeczkowa" koniczynka :)))


Według "wzrostu" :)))


W rządku :)))


Czapeczki polecą z innymi czapeczkami na Równik.


poniedziałek, 27 maja 2019

Majowe zadanie - frywolitka plus

Jako majowe zadanie, Justynka zaproponowała, by frywolitka wystąpiła w parze z inną techniką.
Początkowo miałam w planie połączyć frywolitkę z dzianiną, ale ponieważ dołączyłam do akcji czapeczkowej, to dałam sobie spokój z drutami do drugiego zadania.
Czapeczki zajęły mi więcej czasu niż zakładałam, to na frywolitkę trochę go zabrakło, więc rzutem na taśmę wykonałam kilka kolorowych kwiatków (wykończenie nitek z czółenek) i powstała kartka.
Papier ozdobny (z połyskującą fakturą), wycinanki i frywolitkowe kwiatki, to połączenie scrapbookingu i frywolitki.




Kartkę zgaszam do Justynki.


Kartkę zgłaszam również do Reni


środa, 15 maja 2019

Piękna akcja i opis wykonania malutkiej czapeczki

Justyna ogłosiła akcję pt. Zrób czapeczkę dla Pigmeja.

Akcja polega na wykonaniu szydełkiem lub na drutach jednej bądź kilku czapeczek.
Można też wykonać kocyk na drutach, szydełkiem lub uszyć.
Przesłane wyroby do Justyny polecą w darze dla noworodków Pigmejów.
Więcej można poczytać u źródła.

Postaram się coś zrobić, ale na pewno nie będzie to wiele.
Od dłuższego czasu moje wszystkie druty leżą, bo ręce bolą - nie chcę ich przeciążać, bym mogła chociaż trochę frywolitkować  i haftować.

Jednak dla takiej akcji "poprosiłam" moje ręce, by pozwoliły zrobić czapeczkę.
Zrobiłam jedną z wieloma przerwami.
Dawniej taką czapeczkę wykonałabym oglądając jeden film, a teraz... robiłam ją na... 6 rat, a to tylko 50 okrążeń na 72 oczkach. 

Gdyby ktoś chciał przyłączyć się do akcji (ja od siebie zapraszam do źródła - link wyżej lub banerek w bocznej szpalcie) i zrobić na drutach taką prostą, malutką czapeczkę, to podaję opis na jej wykonanie. 
Ze względu na splot ściągaczowy, czapeczka dopasowuje się do mniejszej i większej główki.


Czapeczka dla kruszynki.


Ja robię dość luźno, więc wybrałam druty nr 3,5 z żyłką, ale jeśli ktoś robi ściślej, to lepsze będą druty nr 4.
Żyłki jest trochę dużo, ale kiedyś pisałam, jak sobie z tym nadmiarem radzić

Przed przestąpieniem do dziania czapeczki trzeba wykonać próbkę splotem ściągaczowym 2 x 2.
W postaci niezbyt rozciągniętej moja próbka 10 x 10 cm ma 20 oczek x 33 rządki.
Jeśli ktoś ma inne liczby oczek i rządków w próbce, to musi przeliczyć odpowiednio.

Ile nabrać oczek?

Liczba oczek w próbce    (Y=20o.) - 10 cm
Ile oczek trzeba nabrać?       (X=?) - 36 cm

Obliczenie:

X= (Y*36)/10

Po obliczeniu (X), skorygować liczbę oczek, by była podzielna przez 4.

Ile wykonać rządków/okrążeń?
 
Liczba rządków w próbce   (R=33rz.) - 10 cm
Ile rządków wykonać?               (Z=?) - 12 cm

Obliczenie:
Z= (R*12)/10

Obliczenie (Z) dotyczy liczby na wykonanie rządków/okrążeń do momentu gubienia oczek - w moim opisie jest to do okrążenia 40.

U mnie wyszły obliczenia:
X = 72 oczka
Z = 39,6  w zaokrągleniu = 40 rządków do momentu gubienia oczek

Opis wykonania czapeczki
Nabrać 72 oczka.
Okrążenia 1-40: zamykając obwód przerabiać ściągaczem 2 x 2 poczynając od 2 oczek lewych. 
Okrążenie 41: * 1 o. lewe, 2 oczka razem na prawo, 1 o. prawe* -  między ** powtarzać do końca  okrążenia. (pozostały 54 oczka)
Okrążenia 42-44: * 1 o. lewe, 2 o. prawe*
Okrążenie 45: * 1 o. lewe, 2 oczka razem na prawo* (pozostało 36 oczek)
Okrążenie 46: * 1 o. lewe, 1 o. prawe*
Okrążenie 47: * 2 oczka razem na prawo* (pozostało 18 oczek)
Okrążenie 48: same oczka prawe
Okrążenie 49: * 2 oczka razem na prawo* (pozostało 9 oczek)
Okrążenie 50: *3 oczka razem na prawo* (pozostały 3 oczka)
Okrążenie 51: Pozostałe trzy oczka przerobić razem na prawo, odciąć nitkę i przeciągnąć przez powstałe oczko.
Zakończyć nitki początku i końca, chowając (wszywając) je w dzianinę.

Uwaga!
Ilość okrążeń na prostym odcinku do okrążenia 40 można zwiększyć o kilka lub kilkanaście, co pozwoli na większe wywinięcie brzegu czapeczki.

Do fotki znalazłam pudełko o średnicy niecałe 35 cm, czyli jak mała główka noworodka.


Widać, że dawno nie robiłam na drutach, bo oczka nieco krzywawe, ale po praniu się wyrówna. :)



poniedziałek, 13 maja 2019

Złota serwetka skończona

Skończyłam, odłożyłam i zapomniałam o niej...
Chodzi o frywolitkową serwetkę w kolorze starego złota.

Przez pewien czas leżała i czekała na odpowiednią nitkę, bo ten kłębuszek już się kończył.
Niestety, w żadnej odwiedzonej pasmanterii nie znalazłam nici o tym odcieniu.
Zmuszona byłam wykonać okrążenie kończące serwetkę, a na kłębuszku zostało niewiele nitki, którą pewnie wykorzystam do wykonania jakiejś zakładki w połączeniu z innym kolorem, którego mam niewiele.

Zatem od poprzedniego wpisu o złotej serwetce, jej wielkość zmieniła się nieznacznie i ostatecznie ma średnicę 27 cm, a planowałam 30 cm.



Przypomnę, że tę większą serwetkę wykonałam do kompletu dla czterech małych, które od pewnego czasu służą jako podkładki.

środa, 24 kwietnia 2019

Jajo frywolne z kwiatkiem

Frywolitkowe jajko w płaskiej postaci wykonałam na ostatnią chwilę przed wysłaniem kartek wielkanocnych.

Frywolitka ma to do siebie, że wykonana dość ściśle nie musi być usztywniona.
Tak też było z tym jajkiem...
Jeszcze ciepłe, niemal gorące, zapakowałam z kartką do koperty i... pooszłoooo...


I trochę bliżej...

Jeszcze zdążę zgłosić jajko do kwietniowych zabaw, zorganizowanych przez Renię...

- pierwsza zabawa, to - Polszczyzna i rękodzieło


- druga zabawa, to - Kocham frywolitkę


czwartek, 18 kwietnia 2019

Życzenia na WN 2019

Wszystkim odwiedzającym mnie w tym i w drugim blogu,
życzę
 Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, 
wiosennego słonka, smacznego jajka, wesołego śmigusa dyngusa
i wspaniałych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół. 

czwartek, 11 kwietnia 2019

Rozbieralna dekoracja i jajeczka

Kupiłam kilka styropianowych jajek do wykonania ozdób, ale chwilowo czasu brak, więc spróbowałam zrobić szybką, prostą dekorację jednego jajka.
Wykorzystałam tasiemki, kwiatki wykonane w ramach zabawy Kocham frywolitkę oraz szpilki.

Przyszpiliłam tasiemkę na dole i na górze jajka, na górze zawiązałam kokardę z końców obu tasiemek.
Następnie przyszpiliłam kwiatki i zamocowałam cieńszą tasiemkę do zawieszania.
Może tymczasową dekorację zmienię na stałą, a może tak zostawię i dopiero na następne święta zrobię inną dekorację na stałe.




Drugą ozdobę jajka wykonałam na podstawie jednej z propozycji Reni.





I jeszcze jajeczka razem.


Jajka zgłaszam do Reni, jako realizację zadania kwietniowego w zabawie Kocham frywolitkę.


W ramach kwietniowego zadania zabawy u Reni - Polszczyzna i rękodzieło, zrobiłam coś innego, ale o tym piszę w drugim blogu.
Natomiast te jajka również zgłoszę do zabawy, bo także wiążą się z tematem.


środa, 27 marca 2019

Wiosenne kwiatki frywolitkowe

W marcu, Justyna w zabawie Kocham frywolitkę, przedstawiła temat Kwiatowy i zadaniem bawiących się było wykonanie kwiatków dowolnych z dowolnym przeznaczeniem.
Wykonałam już zakładkę z kwiatkami, o której pisałam we wcześniejszej notce, a teraz wykonałam jeszcze kilka kwiatków, z których trzy posłużyły mi jako dodatek do kartek wielkanocnych.
Kwiatki pozostałe, poczekają na zagospodarowanie.



Jedna z kartek prezentuje się tak:


O pozostałych kartkach piszę w drugim blogu.
Kwiatki zgłaszam do Justynki, jako wykonanie zadania marcowego.


niedziela, 17 marca 2019

Cztery frywolitkowe kwiatki w zakładce

Skończyłam złotą serwetkę parę dni temu, ale o niej innym razem.
Dziś tylko krótko, bo nastroju do pisania brak.
Po skończeniu serwetki zostało trochę nici na czółenkach, więc zaczęłam tworzyć kwiatki łącząc je ze sobą.
Tak robiłam do wykończenia nici i wyszła mała zakładka o czterech kwiatkach.



Ponieważ u Justyny, w zabawie Kocham frywolitkę, w marcu wymagane są kwiatki, to zakładkę zgłaszam do tej zabawy.

Robię jeszcze inne kwiatki, ale o nich w następnym wpisie.


środa, 13 marca 2019

To niesamowite, ale bardzo miłe

Dziś, gdy wyjmowałam zawartość skrzynki pocztowej, zauważyłam kopertę niezwykłą...


Była to koperta od WOŚP, a w niej wzruszające podziękowania za serduszka, które wysłałam w akcji #SERCEDLAOWSIAKA.



Nie spodziewałam się takiej przesyłki i to wprawiło mnie w zdumienie.
Gdy przeczytałam o akcji, postanowiłam dorzucić swoje serduszka, a wysyłając je,


nawet nie pomyślałam, by oczekiwać na jakiś sygnał zwrotny, ponieważ zrobiłam to od serca.

Przecież w akcji #SERCEDLAOWSIAKA wzięło udział tysiące ludzi... i mogłoby wydawać się niemożliwością rozsyłanie listów z podziękowaniem do wszystkich, a jednak... to NIESAMOWITE!

DZIĘKUJĘ, DZIĘKI, DZIĘKI!

Dziękuję Jurkowi i Sztabowcom za te podziękowania, one ZNACZĄ DLA MNIE BARDZO, BARDZO DUŻO.

Niech Orkiestra gra do końca świata i jeden dzień dłużej. :)