sobota, 30 maja 2020

Haftowana z frywolitką

Pierwszą myślą było, by w tym blogu napisać o tej zakładce i o zabawie, w ramach której została wykonana.


Ponieważ frywolitka jest tylko dodatkiem do haftowanej zakładki, więc pełny wpis o niej jest w drugim blogu - TUTAJ.


piątek, 22 maja 2020

Śnieżynki inspirowane jedną

Kiedyś wykonałam śnieżynkę nie znając autorki, a schemat takiej wersji zaczerpnęłam z sieci.
Teraz wiem, że tamta była podobna do śnieżynki autorstwa Anne Orr.
Teraz wykonałam dwie inspirowane śnieżynką Anne Orr.
Są one w pewnej części podobne, ale różnią się... znacznie.

Gdy uwalniałam czółenka z nitki niebieskiej wykonałam jeszcze jedną małą śnieżynkę, której wówczas nie pokazałam..
Nitki niebieskiej mam na rolce niewiele, więc może jeszcze się pojawi w czymś niewielkim.


Z nitki białej wykonałam po raz któryś śnieżynkę podobną do projektu Anne Orr.
Na okładce książki - ta śnieżynka jest w prawym górnym rogu.


Moja śnieżynka ma mniej pikotek i łuki odchodzące od kwiatka nie łączą się.



Razem z niebieską.


Druga wersja - zupełnie moja - ma rozbudowany środek.



Obie wersje łączą jednakowe elementy, jakimi są ramiona śnieżynek.



środa, 6 maja 2020

Dwie małe białe

Uwolniłam dwa czółenka z niebieskich nici i teraz zrobiłam to samo z dwoma innymi czółenkami, na których było niewiele nici w białym kolorze.
Nici wystarczyło na dwie małe śnieżynki.
Teraz na czółenkach króluje inny kolor i już coś powstaje, ale dzisiaj nie o tym.

Obie śnieżynki wykonałam bez schematu, kombinując przed każdym okrążeniem. 
Większa powstała w dwóch okrążeniach,


 a mniejsza w trzech.
 I obie razem. :)


poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Małe śnieżynki

Wiele razy już pisałam, że często supłam tak sobie, bez schematu, stosując podstawowe elementy frywolitki.
Tym razem powstały dwie małe niebieskie śnieżynki, ale gdy już niebieską nitkę wykończę z obu czółenek równocześnie, to pewnie powstaną śnieżynki białe.
A może powstanie coś zupełnie innego, sama nie wiem...



Na innym tle i przy innym świetle, kolor niebieski jakoś wypłowiał.


środa, 15 kwietnia 2020

Kolor niebieski na czółenkach

Na czółenkach zostało trochę niebieskiej nitki, więc zaczęłam robić zakładkę.
W trakcie pracy w jednym czółenku skończyła się nitka, więc nawinęłam "do pełna" i skończyłam zakładkę - lizak.



Na czółenkach nadal było trochę nitki, na jednym ponad pół pojemności, na drugim niewiele.
Zaczęłam więc supłać drugą zakładkę i tym razem, gdy skończyła się nitka w czółenku nawinęłam niezbyt dużo, by sytuacja nie powtórzyła się.
Tym razem powstała zakładka - strzałka.



Tym sposobem dwie kolejne zakładki zasiliły szkatułkę z drobiazgami na upominki.
Na razie nie mam pomysłu na jakieś frywolitkowe prace, ale wiem, że niebawem na pewno coś mnie zainspiruje, gdy pooglądam prace innych blogerek.

Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne. 
Trzymajcie się mocno i nie dajcie się złamać ani wirusowi, ani niepokojowi.
Życzę poświątecznie dużo, dużo zdrówka i spokoju.