Niedawno, gdy robiłam coś małego na drutach, zamieściłam
fotkę i zadałam pytanie: co z tego będzie?.
Odpowiedzi było sporo, a wybrana została tylko jedna osoba.
Minęło trochę czasu, po małym zdarzeniu uniemożliwiającym mi pracę z drutami, a
także wiązanie węzełków.
Po tym czasie wykonałem naszyjnik - wisiorek dla wybranej osoby.
Ponieważ osoba ta lubi zapalić cygaro bądź fajkę, lubi kawę i herbatę, wpadłam
na pomysł wykonania naszyjnika/wisiora z cieniowanej bawełny, której
kolorystyka ma w sobie trochę brązowego cygara, cybucha fajki i trochę kawy
cappuccino.
Barbaratoja, to dla niej ten naszyjnik, już go otrzymała
i wiem, że spodobał się.
Naszyjnik jest skromny, a jego wykonanie dość proste, ale trzeba poświęcić
trochę czasu na wiązanie węzełków.
Do wykonania naszyjnika zastosowałam tylko dwa podstawowe rodzaje węzłów -
płaski i falisty.
Po wykonaniu płaskimi węzłami tasiemki odpowiedniej długości, wmontowałam
płaski, panterowaty koral.
Następnie wykonałam po kilkanaście węzłów falistych, po czym zebrałam wszystkie
nitki w jednym, okrągłym koralu, pod którym związałam wszystkie nitki
węzłem przez rękę.
Przycięłam końce nitek i wisior gotowy.
Moje robótki - dzianina, serwetki wykonane na drutach, frywolitkowe ozdoby i zakładki, makrama
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiory i wisiorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiory i wisiorki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 listopada 2010
piątek, 24 września 2010
Naszyjnik nr 7
Miałam ochotę wykonać większą pracę w tych kolorach, ale ostatnio mam bardzo
zakręcone dni (z przerwami) i nie zawsze mam czas, nie zawsze mogę, nie zawsze
mam ochotę na robótki, ale choć na chwilę chwytam za igłę, gdy jasny dzień
lub za druty wieczorem.
Parę dni temu, gdy przeglądałam zawartość pudełka z robótkami rozpoczętymi, zobaczyłam coś, co było do skończenia.
Położyłam w zasięgu wzroku, by o nim nie zapomnieć.
Skończyłam dziś przed zachodem słońca i uzyskałam ciekawy efekt :)
Tego samego koloru były wcześniejsze: naszyjnik nr 4 oraz naszyjnik nr 6, ale takiego, jak ten jeszcze nie było :)
Naszyjnik nr 7
Parę dni temu, gdy przeglądałam zawartość pudełka z robótkami rozpoczętymi, zobaczyłam coś, co było do skończenia.
Położyłam w zasięgu wzroku, by o nim nie zapomnieć.
Skończyłam dziś przed zachodem słońca i uzyskałam ciekawy efekt :)
Tego samego koloru były wcześniejsze: naszyjnik nr 4 oraz naszyjnik nr 6, ale takiego, jak ten jeszcze nie było :)
Naszyjnik nr 7
wtorek, 26 maja 2009
Naszyjnik nr 6 - cieniowany
Gdzieś uciekły mi słowa, więc tylko fotka
naszyjnika w ciepłych kolorach z cieniowanej "Camilli".
Do wykonania naszyjnika nr 6 zastosowałam węzły takie, jak w przypadku naszyjników 4 oraz 5 i drewniane korale.
Zastosowałam (na próbę) zapięcie na koralik, ale jeśli zrobię kolejne zapinane naszyjniki, to zapięcie będzie inne.
Naszyjnik nr 6
Do wykonania naszyjnika nr 6 zastosowałam węzły takie, jak w przypadku naszyjników 4 oraz 5 i drewniane korale.
Zastosowałam (na próbę) zapięcie na koralik, ale jeśli zrobię kolejne zapinane naszyjniki, to zapięcie będzie inne.
Naszyjnik nr 6
sobota, 16 maja 2009
Cztery oblicza naszyjnika nr 5
Zrobiłam go i już został sprezentowany dla kogoś, kto bardzo lubi kolor
zielony.
Naszyjnik nr 5
Wykonałam cztery fotki naszyjnika przy różnym oświetleniu i dokładnie widać jak bardzo zmienia się kolor włóczki.
Zawsze staram się wybierać i umieszczać w notkach fotki, które najbardziej oddają rzeczywisty wygląd tego, co przedstawiają.
Gdybym miała wstawić tu jedną fotkę, wybrałabym czwartą, bo tu naszyjnik jest najbardziej "prawdziwy" w sensie koloru.
Aż trudno uwierzyć, że na poniższych fotkach jest ten sam naszyjnik.
1. Na ciemnym tle i z błyskiem.
2. Na ciemnym tle przy naturalnym oświetleniu (promienie zachodzącego słońca wpadają przez okno).
3. Na jasnym tle, przy naturalnym oświetleniu (blisko okna)
4. Na jasnym tle, przy naturalnym oświetleniu (aparat ustawiony pod innym kątem).
Ten kolor jest najbardziej zbliżony do naturalnego.
Do wykonania użyłam włóczkę Camilla (6/4).
Zastosowałam węzły:
- falisty oraz płaski,
- żeberkowy lewy i prawy,
- drewniane koraliki.
Naszyjnik nr 5
Wykonałam cztery fotki naszyjnika przy różnym oświetleniu i dokładnie widać jak bardzo zmienia się kolor włóczki.
Zawsze staram się wybierać i umieszczać w notkach fotki, które najbardziej oddają rzeczywisty wygląd tego, co przedstawiają.
Gdybym miała wstawić tu jedną fotkę, wybrałabym czwartą, bo tu naszyjnik jest najbardziej "prawdziwy" w sensie koloru.
Aż trudno uwierzyć, że na poniższych fotkach jest ten sam naszyjnik.
1. Na ciemnym tle i z błyskiem.
2. Na ciemnym tle przy naturalnym oświetleniu (promienie zachodzącego słońca wpadają przez okno).
3. Na jasnym tle, przy naturalnym oświetleniu (blisko okna)
4. Na jasnym tle, przy naturalnym oświetleniu (aparat ustawiony pod innym kątem).
Ten kolor jest najbardziej zbliżony do naturalnego.
Do wykonania użyłam włóczkę Camilla (6/4).
Zastosowałam węzły:
- falisty oraz płaski,
- żeberkowy lewy i prawy,
- drewniane koraliki.
czwartek, 7 maja 2009
Naszyjnik nr 4
W chwili odpoczynku od pracy różnej, mogę skreślić parę słów o kolejnym skończonym naszyjniku.
Naszyjnik, który w normalnych warunkach (przy sprawnej ręce) wykonałabym w 1-2 wieczory, w obecnej sytuacji wykonywałam przez tydzień, robiąc dziennie po kawałeczku.
Obrazowo - w ciągu wieczora wykonywałam odcinek danym rodzajem węzła, bądź odcinek od korala do korala.
Naszyjnik nr 4
Do wykonania tego naszyjnika zastosowałam węzły:
- falisty, płaski,
- frywolitkowy lewy i prawy,
- drewniane korale i koraliki.
Naszyjnik, który w normalnych warunkach (przy sprawnej ręce) wykonałabym w 1-2 wieczory, w obecnej sytuacji wykonywałam przez tydzień, robiąc dziennie po kawałeczku.
Obrazowo - w ciągu wieczora wykonywałam odcinek danym rodzajem węzła, bądź odcinek od korala do korala.
Naszyjnik nr 4
Do wykonania tego naszyjnika zastosowałam węzły:
- falisty, płaski,
- frywolitkowy lewy i prawy,
- drewniane korale i koraliki.
środa, 29 kwietnia 2009
Naszyjnik nr 3
Zdarza się zapomnieć o czymś, co odłożyło się na półkę, do szuflady czy
pudełka.
Naszyjnik wykonałam parę dni temu, ale jak wyżej napisałam, zdarzyło się - prawie o nim zapomniałam (czy to już skleroza?).
Dopiero, gdy wczoraj zaczęłam robić kolejny, przypomniało mi się, że trzeci naszyjnik nie został uwieczniony.
Zatem, żeby znów nie umknęło mi z pamięci, szybko zamieszczam fotkę.
Naszyjnik wykonałam łącząc nitki, które pozostały mi po wykonaniu dwóch poprzednich, co dało ciekawy efekt.
Naszyjnik nr 3
Nadal wykorzystuję te same węzły, czyli falisty, płaski, żeberkowy.
Dodatkowym elementem ozdobnym są drewniane korale i koraliki.
Ten naszyjnik jeszcze nie ma przydziału, więc musi poczekać na odpowiedni moment.
Naszyjnik wykonałam parę dni temu, ale jak wyżej napisałam, zdarzyło się - prawie o nim zapomniałam (czy to już skleroza?).
Dopiero, gdy wczoraj zaczęłam robić kolejny, przypomniało mi się, że trzeci naszyjnik nie został uwieczniony.
Zatem, żeby znów nie umknęło mi z pamięci, szybko zamieszczam fotkę.
Naszyjnik wykonałam łącząc nitki, które pozostały mi po wykonaniu dwóch poprzednich, co dało ciekawy efekt.
Naszyjnik nr 3
Nadal wykorzystuję te same węzły, czyli falisty, płaski, żeberkowy.
Dodatkowym elementem ozdobnym są drewniane korale i koraliki.
Ten naszyjnik jeszcze nie ma przydziału, więc musi poczekać na odpowiedni moment.
środa, 8 kwietnia 2009
Naszyjnik nr 2
Wykonany techniką makramy, drugi naszyjnik dotarł szczęśliwie do adresatki.
Naszyjnik nr 2
Do jego wykonania zastosowałam węzły takie, jak w przypadku Naszyjnika nr 1.
Wisior ozdobiony jest dodatkowo ciemnymi, drewnianymi koralikami.
Tak myślę, że makrama na jakiś czas zagości wśród moich ulubionych robótek.
Naszyjnik nr 2
Do jego wykonania zastosowałam węzły takie, jak w przypadku Naszyjnika nr 1.
Wisior ozdobiony jest dodatkowo ciemnymi, drewnianymi koralikami.
Tak myślę, że makrama na jakiś czas zagości wśród moich ulubionych robótek.
piątek, 3 kwietnia 2009
Niespodzianka literowa - naszyjnik nr 1
Ponieważ otrzymałam informację, że przesyłka dotarła do adresatki, zatem
mogę napisać o literowej niespodziance.
W mojej zabawie "Złap szczęśliwą liczbę ", oprócz nagrody głównej (zakładka + dodatek) przewidziałam niespodziankę dla drugiej osoby - wybranej drogą literowej wyliczanki.
Szukając alternatywy dla wyszywania lewą ręką, wykonałam próbę wiązania węzłów lekkiej makramy - to takie moje określenie.
Wykonywanie makramy ze sznurka byłoby za ciężkie, stąd pomysł na zabawę z makramowymi drobiazgami.
W czeluściach zasobów włóczkowych wyszukałam bawełnę.
Etykietka gdzieś zapodziała się, ale to najprawdopodobniej jest Camilla.
W piątkowy i sobotni wieczór podczas oglądania jakiegoś filmu zaplatałam, zaplatałam i zaplotłam tyle ile widać na fotce.
Jest to część naszyjnika zastępująca łańcuszek.
Zastosowałam tutaj węzeł falisty, a bliżej wisiorka węzeł płaski.
Do wiązania potrzebne są obie ręce, a obie ręce mam.
Tylko, że prawa musi być trochę mniej angażowana i wykonywać lekkie prace.
Przy makramie mogę tak manipulować wiązaniem, że prawa ręka nie cierpi i służy jedynie do przytrzymywania nitki.
Poza tym, przy wiązaniu węzłów, nie wykonuję ręką takich ruchów, jak podczas pracy z drutami czy szydełkiem.
W niedzielę uformowałam wisior, a między węzłami zamocowałam drewniane koraliki.
Efekt mojej pracy w całości wygląda tak:
Naszyjnik nr 1
I jeszcze zbliżenie na wisior:
Do wykonania naszyjnika zastosowałam węzły:
- falisty,
- płaski,
- żeberkowy.
*****
Po zmianie czasu byłam tak nieprzytomna, że wysłałam naszyjnik i dopiero po powrocie z poczty zorientowałam się, że nie zrobiłam fotki.
Na moją prośbę, adresatka (Janola) wykonała fotki, dzięki czemu mogłam w tej notce przedstawić efekt gotowego naszyjnika.
W mojej zabawie "Złap szczęśliwą liczbę ", oprócz nagrody głównej (zakładka + dodatek) przewidziałam niespodziankę dla drugiej osoby - wybranej drogą literowej wyliczanki.
Szukając alternatywy dla wyszywania lewą ręką, wykonałam próbę wiązania węzłów lekkiej makramy - to takie moje określenie.
Wykonywanie makramy ze sznurka byłoby za ciężkie, stąd pomysł na zabawę z makramowymi drobiazgami.
W czeluściach zasobów włóczkowych wyszukałam bawełnę.
Etykietka gdzieś zapodziała się, ale to najprawdopodobniej jest Camilla.
W piątkowy i sobotni wieczór podczas oglądania jakiegoś filmu zaplatałam, zaplatałam i zaplotłam tyle ile widać na fotce.
Jest to część naszyjnika zastępująca łańcuszek.
Zastosowałam tutaj węzeł falisty, a bliżej wisiorka węzeł płaski.
Do wiązania potrzebne są obie ręce, a obie ręce mam.
Tylko, że prawa musi być trochę mniej angażowana i wykonywać lekkie prace.
Przy makramie mogę tak manipulować wiązaniem, że prawa ręka nie cierpi i służy jedynie do przytrzymywania nitki.
Poza tym, przy wiązaniu węzłów, nie wykonuję ręką takich ruchów, jak podczas pracy z drutami czy szydełkiem.
W niedzielę uformowałam wisior, a między węzłami zamocowałam drewniane koraliki.
Efekt mojej pracy w całości wygląda tak:
Naszyjnik nr 1
I jeszcze zbliżenie na wisior:
Do wykonania naszyjnika zastosowałam węzły:
- falisty,
- płaski,
- żeberkowy.
*****
Po zmianie czasu byłam tak nieprzytomna, że wysłałam naszyjnik i dopiero po powrocie z poczty zorientowałam się, że nie zrobiłam fotki.
Na moją prośbę, adresatka (Janola) wykonała fotki, dzięki czemu mogłam w tej notce przedstawić efekt gotowego naszyjnika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












