poniedziałek, 31 stycznia 2011

Powrót do serwetek

Dawno nie robiłam serwetek.
Ostatnie zrobiłam w kwietniu minionego roku, ale one jeszcze leżą w koszu - czekają na zakończenie nitek, wypranie wykrochmalenie i naciągnięcie.
Myślę, że w najbliższym czasie, w ramach wykończania nieskończonych, wykonam konieczne czynności i pojawi się tu cały kolorowy komplet.

Natomiast po skończeniu kamizelki dziwnie było mi wieczorem siedzieć bezczynnie.
Po krótkiej chwili wyszukałam zachomikowane motki Sonaty i znów druty poszły w ruch.
Powstają popielate, duże, a może średnie serwety, o których przeznaczeniu przemilczę - przynajmniej w tej chwili.

Przez dwa wieczory powstało tyle, ile widać na fotce :)




sobota, 29 stycznia 2011

Spodonała się kamizelka

Pozszywana kamizelka już jest u właściciela i mam nadzieję, że służy swym ciepłem :)

Zrobiłam męską kamizelkę bez wymiarów - na oko :)))


Miałam mały/duży problem, ponieważ postanowiłam zrobić totalną niespodziankę, więc nawet nie chciałam pytać bliskich o wymiary osoby, dla której niespodzianka była przeznaczona.
Zatem, robiąc kamizelkę (zwaną inaczej bezrękawnikiem) sugerowałam się jedynie sylwetką, którą ciągle miałam przed oczami.

Po przekazaniu prezentu, nastąpiła przymiarka i...
Według mnie mogła być trochę krótsza, ale obdarowana osoba stwierdziła, że taka przedłużona kamizela jest bardzo dobra.
Ucieszyłam się, że niespodzianka była udana, a prezent spodobał się.

wtorek, 25 stycznia 2011

Jest też przód

Notkę piszę w chwili przerwy od robótki.
Przód skończyłam parę dni temu, ale pewna sytuacja sprawiła, że miałam przerwę i w dziale robótkowym moich zajęć, także wystąpiła przerwa.
Przód wygląda tak:


Mam zszyte ramiona i wykonaną plisę podkroju szyi i aktualnie robię plisy podkrojów pach.
Na zakończenie zszyję boki ściegiem płaskim, zakończę wiszące nitki i wyrób (kamizelka albo bezrękawnik - jak kto woli) będzie gotowy do użytku.

sobota, 15 stycznia 2011

Inny sposób na stokrotki

Nazbierało się trochę robótek "w toku", więc powoli będę nadrabiać zaległe tematy i kończyć odłożone "na chwilę" robótki -  może do lata uda mi się wyjść na prostą :)))))

Robiłam w zeszłym roku komplet dla maluszka.
Zastosowałam popularny splot stokrotkowy.
W spotykanych opisach tego splotu wykonuje się 3 oczka z 3 oczek, ciągle w taki sam sposób, to znaczy w jednym kierunku.
Powstaje przy tym skośny układ stokrotek i dzianina ma tendencję do krzywienia się - boki układają się ukośnie.

Ja zrobiłam małą modyfikację i wykonywałam 3 o. z 3 o. w jednym rządku w jednym kierunku, a w następnym rządku, gdy trzeba było wykonać operację 3 o. z 3 o., zrobiłam je w drugim kierunku.
Dzięki temu uniknęłam pochylaniu boków i wrażeniu, że kwiatki układają się po liniach ukośnych.
Może to brzmi trochę zawile, ale opis działania i fotki wyjaśnią dokładnie, co autorka ma na myśli :)))

54. Stokrotki - inaczej





Opis podstawowy
- spotykany w wielu książkach, pismach i w sieci.

Liczba oczek podzielna przez 4 + 1 + 2 o. brzeg.

Rz. 1 - 1 o. brzeg., *wykonać 3 oczka z trzech (tj. wkłuć drut w trzy oczka i przerobić je razem na prawo, nie zdejmując z drutu wykonać narzut i jeszcze raz przerobić te trzy oczka na prawo, dopiero teraz zdjąć oczka z drutu), 1 o. p.*, 1 o. p., 1 o. brzeg.;
Rz. 2 - wszystkie oczka lewe;
Rz. 3 - 1 o. brzeg., 1 o. p., *1 o. p., wykonać 3 oczka z trzech*, 1 o. brzeg.;
Rz. 4 - wszystkie oczka lewe.
Powtarzać te 4 rzędy.


Ja zrobiłam zmianę polegającą na różnym przerabianiu 3 oczek z trzech.


Sposób pierwszy.

Prawy drut wkłuwam w trzy oczka tak, jak do wykonania oczka przekręconego, czyli od tyłu.


Przeciągam pętlę i robię narzut.


Przeciągam kolejną pętlę i zdejmuję oczka z lewego drutu.


Drugi sposób.

Wkłuwam prawy drut w trzy oczka tak, jak do wykonania oczka prawego, czyli od przodu.


Przeciągam pętlę i robię narzut.


Przeciągam kolejną pętlę i zdejmuję oczka z lewego drutu.


Te dwa sposoby wykonuję na zmianę, dzięki czemu stokrotki układają się raz w jednym, a raz w drugim kierunku.
Sposób pierwszy wykorzystuję w pierwszym rządku opisu, zaś sposób drugi - w trzecim rządku opisu.

UWAGA!!!
Jedyny mankament i utrudnienie przy robieniu stokrotek moją wersją, to wzmożona uwaga przy zmianie sposobu wykonywania operacji na trzech oczkach.
Moment nieuwagi i dwa kolejne rządki (znaczy 1 i 3) wykonane w ten sam sposób powodują, że w tym miejscu widoczny jest układ stokrotek w tym samym kierunku i widać błędny pasek.
Zatem moja wersja przeznaczona jest dla uważnych i dokładnych dziewiarek.

Zwykle proponuję rozwiązania ułatwiające pracę, a tym razem wyszło inaczej.
Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe :))) 

czwartek, 6 stycznia 2011

Elementy z warkoczami

Do warkoczowej płachetki, dołączyły dwa elementy również z warkoczem w roli głównej.
Czy już widać, co to będzie?


Teraz wszystkie elementy muszą poczekać na zszycie (myślę, że krótko), bo przygotowanie do wyszycia pewnego obrazka zajmuje mi niemal cały wolny czas.