Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 kwietnia 2023

Będzie komplet - element nr 1 i nr 2

Przyszła wiosna, trochę kapryśna, ale jednak.
Potem będzie lato, ale to żadna nowość, bo po wiośnie zwykle bywa lato/:)
Dawno nie robiłam bransoletek, a że wszystkie rozeszły się w różne strony świata, wróciłam teraz do nich. 
Bransoletka, która mi została ma większe, perłowe koraliki - takie z jednym rzędem korali już robiłam wcześniej - TUTAJ.


Do tej, która mi została, do kompletu wykonałam drugą bransoletkę, szerszą z podwójnym rzędem korali.

Na razie w komplecie są dwie bransoletki, ale to nie koniec, bo kombinuję coś jeszcze, ale o tym jak będzie gotowe. 


Bransoletki posyłam zo zabawy u Reni.


Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :) 

czwartek, 16 lutego 2023

Frywolna bransoletka na Party 12

Ostatnio więcej haftuję krzyżykami niż frywolitkuję. 
Powstają haftowane zakładki - o nich piszę w drugim blogu (TUTAJ) i frywolitkowe też, ale o nich piszę w tym blogu.
Jako mały przerywnik miedzy zakładkami haftowanymi i frywolnymi, powstała taka bransoletka. 


Na innym tle nieco zmieniła kolor.


Może jeszcze coś powstanie, ale na razie tylko tę bransoletkę posyłam do zabawy u Reni - TUTAJ.


Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :) 

piątek, 19 sierpnia 2022

Wraca... jak bumerang

W zabawie Rękodzieło i przysłowia 3, na sierpień zaproponowałam przysłowia - może dla jednych łatwe, dla innych trudniejsze, ale przyznacie, że ciekawe.

Przysłowia wydały mi się i ciekawe i niezbyt trudne, ale... jakoś nie miałam weny, by stworzyć coś wyjątkowego.
Wełna, bo na tym słowie chciałam się skupić, była wełna i nawet pomysł był (i owszem), ale w czasie, gdy przyszedł, to upał zrobił się niemiłosierny (33-35 st. C w cieniu), że wzięcie do rąk wełny, zdawało się parzyć w paluszki.
Dlatego pomysł musi poczekać na chłodniejsze dni, a ja wybrałam inne słowo, również z pierwszego przysłowia.

WRACA - to wybrane słowo. 

1. Kto wełny szuka, wraca ostrzyżony.
2. Ile kto ma cierpliwości, tyle mądrości.

WRACA..., jak bumerang, temat bransoletek z kółeczek i koralików.

A wszystko przez nowy cieniowany kordonek.

Najpierw uwolniłam czółenka z resztek nitek, a zrobiłam to supłając bransoletki prostym wzorem, który tak mnie polubił albo ja jego, że trudno nam się rozstać. 


Najpierw uwolniłam jedne czółenka z kolorem niebieskim, wcześniej kilka takich bransoletek wybrały córki koleżanki.
Resztek nitki było tyle, że wystarczyło na jedną, ostatnią niebieską bransoletkę, a końcóweczka to dosłownie kilka centymetrów.
Do tej bransoletki zastosowałam większe, perłowe koraliki.


Drugie czółenka miały nitkę cieniowaną wielobarwną, z której też sporo bransoletek wykonałam na upominki i na specjalne zamówienie sąsiadki z działki dla Jej wnuczek.
Tej nitki też wystarczyło na jedną bransoletkę.
Z tej nitki powstało bardzo dużo takich bransoletek z różnymi koralikami.
Powstały też zakładki, które mogą pełnić rolę zakładek i bransoletek zamiennie.
Do wykonana tej bransoletki wykorzystałam małe perłowe koraliki i łączyłam nimi co drugie ogniwka.
Trzeba się przyjrzeć przyjrzeć, by to zauważyć.


Uwolnienie czółenek z poprzednich nitek wiązało się z zakupem nowego kordonka. 
Po wyczyszczeniu czółenek z innych nitek, zajęłam się nowym cieniowanym kordonkiem i wykonałam najpierw jedną bransoletkę z drobnymi koralikami.
 

Później powstały jeszcze dwie, z większymi koralikami oraz "pdkoszulka" dla jajka, którą pokazałam TUTAJ.
Tę bransoletkę z większymi koralikami, pokazałam przy okazji prezentowania biskorniaczka - TUTAJ.


W dużej balkonowej skrzynce, po zeszłorocznych pelargoniach, posiałam koperek, a bransoletki ochoczo wskoczyły do tego zielonego, pachnącego buszu.


Jeszcze raz wszystkie razem na blacie biurka.


Zwrot: "WRACA jak bumerang", bardzo pasuje do ilości bransoletek wykonanych tym bardzo prostym wzorem, który zastosowałam pierwszy raz dwa lata temu, a pisałam o tym TUTAJ.
Później powstały kolejne - TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ oraz TUTAJ.
A w międzyczasie powstało jeszcze kilkanaście takich bransoletek, o których nie pisałam, bo nie zdążyłam zrobić fotek przed przekazaniem obdarowanym. 

Bransoletki dorzucam do galerii mojej zabawy - TUTAJ
 

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

środa, 22 czerwca 2022

Bransoletki, bransoletki... bransoletkowanie

Bransoletki z cieniowanej nitki, tak bardzo spodobały się wszystkim, którym zostały podarowane, że rozkręciłam się w bransoletkowaniu i wykonałam ich jeszcze chyba z 20 - wszystkie rozpłynęły się po świecie. 


Robiłam je z różnymi koralikami - mniejszymi, większymi i w różnych kolorach.

Tak się rozbransoletkowałam, że postanowiłam zrobić bransoletkę rozszerzoną o jeden pasek kółeczek. 


No i oczywiście nie poprzestałam na jednej, ale powstało ich kilka i też poszły w dobre ręce. :)


Jakby mi było mało, to z zakładki postanowiłam zrobić... oczywiście bransoletkę. :)))

Wcześniej wykonałam cieniowaną zakładkę - TUTAJ,  a robiłam ją według wzoru Jon Yusoff.
Wzór ten spodobał mi się bardzo, więc postanowiłam wykonać jeszcze jedną zakładkę tym wzorem.


Tym razem pomyślałam, że obie zakładki zrobię tak, by miały one podwójne zastosowanie.


Otóż, ten koronkowy pasek będzie zakładką, gdy zostanie włożony do książki.
W czasie czytania książki, zakładkę można założyć na rękę i wówczas będzie ona pełnić rolę bransoletki - w tym celu zamontowałam zapięcie.
Zakładka może stać się bransoletką również po przeczytaniu książki, gdy nie będzie potrzeby wkładania jej do książki. 
Te bransoletki są nieco dłuższe i po zapięciu mogą być noszone nieco wyżej niż przy nadgarstku.

W takiej podwójnej roli, zakładko-bransoletek chyba jeszcze nie było.  

Zrobiłam jeszcze jedną przeróbkę, odwrotną do powyższej.
Mianowicie bransoletkę, która była w mało bransoletkowym kolorze, przerobiłam na zakładkę.

Tak wyglądała bransoletka, którą wykonałam i o której napisałam TUTAJ.


Fotka powyżej, wykonana była w nieco innych warunkach i przy innym świetle, dlatego kolory wyglądają inaczej.
Jednak prawdziwy kolor jest tak miedzy fotką wyżej, a fotką niżej.
 


To wszystko wykonałam w przybliżeniu - od początku maja do połowy czerwca. :)
Czy to już koniec bransoletkowania?
Trudno mi powiedzieć, bo jeśli coś podoba się, to chce się to robić. :)))

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)  

niedziela, 24 kwietnia 2022

Bransoletki dwukolorowe i cieniowane

Dawno nie robiłam bransoletek.
W ostatnim czasie zrobiłam sporo prostych bransoletek z nitki cieniowanej, ale także dwukolorowych.
Na fotkach jest tylko kilka z nich, bo pozostałe są takie same.
 
 
Takich bransoletek zrobiłam sporo, ale nie pamiętam ile.
Pokażę tylko różnice między bransoletkami.

Te cieniowane bransoletki różnią się między sobą kolorem koralików łączących dwa łańcuszki oczek.

 
Dwukolorowe bransoletki też różnią się między sobą. 
W jednych zastosowałam koraliki tylko białe, w innych przemiennie - koralik biały, koralik czerwony.
W jeszcze innych, do połowy bransoletki są koraliki białe, a od połowy - koraliki czerwone.
 

Bransoletki cieszą się powodzeniem wśród moich znajomych i ich gości przyjętych w ostatnim czasie.
Pewnie jeszcze takich trochę powstanie, ale o nich już pisać nie będę, chyba że wprowadzę jakieś małe zmiany. 

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

środa, 13 października 2021

Bransoletki cieniowane

Tradycyjnie, gdy zostają nitki na czółenkach, to powstaje coś jeszcze.
Gdy wykonałam koszulkę na jajko (TUTAJ), to okazało się, że na czółenkach jest jeszcze trochę nitek, a znajoma akurat poprosiła mnie o bransoletkę z tych nitek, ponieważ bardzo spodobały się Jej zakładki (TUTAJ), które ode mnie otrzymała.

Wykonałam więc bransoletkę, która wygląda tak:
 
 
Bransoletka w środku ma malutkie, czarne koraliki - widać to wyżej. 
 
 
A, że na jedno czółenko musiałam nawinąć trochę nitki i to "trochę" było za dużo, więc zrobiłam jeszcze jedną bransoletkę.
Jedna bransoletka jest już u znajomej, ku Jej radości, a druga poczeka na nową właścicielkę.
 

Kolorowa nitka zniknęła z czółenek i teraz przyjdzie kolej na coś jednobarwnego.

wtorek, 15 czerwca 2021

Cieniowany, frywolny komplecik biżu

Czy ktoś jeszcze pamięta, jakim wzięciem cieszył się wzór bransoletki zwanej "Celebrytką"?  

 
Ten nałóg opanował wiele osób, a między nimi i mnie - pisałam TUTAJ.
 
Teraz wróciłam na chwilę do tego wdzięcznego wzoru i wykonałam komplecik złożony z  bransoletki i kolczyków.

 
Z racji tego, że komplecik przeznaczony był na prezent, dorobiłam drugą, szerszą i równie przyjemną w wykonywaniu bransoletkę.
Tę szerszą bransoletkę robiłam rok temu - pisałam TUTAJ, gdzie są też linki do wcześniej robionych bransoletek "Celebrytek". 

 
Tym sposobem powstał trzyczęściowy komplecik biżuterii. 



 Nadchodzi lato i pewnie powstaną nowe bransoletki, ciekawe jaki wzór mną zawładnie? :)

środa, 24 lutego 2021

Frywolna bransoletka

Któregoś dnia natknęłam się na czółenka z resztką nitki cieniowanej i zadałam sobie pytanie, co z tym fantem zrobić (?) 
Coraz bliżej wiosna, coraz bliżej do zrzucenia kurtek i długich rękawów.
Pomyślałam, że może tę resztówkę wykorzystam na wykonanie prostej bransoletki.
Pod rękę wpadły też koraliki, więc czemu ich nie wpleść w te niteczki...

Tak od supełka do supełka, a między nimi koraliki... i powstała taka sobie bransoletka. 

 
Jakże inaczej aparat odbiera kolory, gdy położy się fotografowaną rzecz na innym tle.
Kolor bransoletki jest bardziej prawdziwy na fotce wyżej.


Na czółenkach już jest inny kolor nitki i będą kolejne drobiazgi na wiosenny i letni czas.
 

środa, 21 października 2020

Czteroczęściowy komplet frywolny

Komplet składa się z dwóch bransoletek, wisiorka i kolczyków.
Do wykonanej wcześniej (TUTAJ) granatowej bransoletki, wykonałam kolczyki.
 
 
Ten komplet leżał sobie w szkatułce i czekał...
 

Po jakimś czasie, we wrześniu zrobiłam bransoletkę z łuków, ozdobioną koralikami.


Ponieważ wzór spodobał mi się i fajnie się go wykonywało, a na czółenkach miałam jeszcze granatowe nitki, to tym samym wzorem zrobiłam kolejną bransoletkę.


 
Z końcówki nitek wykonałam kwiatek - wisiorek.  
Właścicielka dopasuje sobie odpowiedni łańcuszek.

Taki komplecik powstał całkiem przypadkiem.

 
Wisiorek i kolczyki jeszcze bez dodatków do zawieszenia. 

 
Kolczyki chyba bardziej pasują do wcześniejszej bransoletki, ale to już właścicielka będzie decydować, co z czym połączyć.


piątek, 2 października 2020

Dwie jesienne bransoletki

Poprzednio robiłam bransoletki przeważnie w letnich pastelowych kolorach - TUTAJ oraz TUTAJ.
Tym razem powstały bransoletki dwurzędowe z kółeczek i koralików w dwóch jesiennych kolorach.
 
Pierwsza - czerwona, jak jesienna jarzębina albo głóg.

Przysiadła na jeszcze kwitnących pelargoniach.


Na dwukolorowych liściach tychże kwiatów.
 
 
Ostatecznie uchwyciłam ją na biurku.
 
 
Druga - brązowa, jak szyszki spadające z drzew albo jak kapelusze podgrzybka brunatnego. 

Druga pozazdrościła pierwszej i też przykucnęła na kwiatku pelargonii.
 
 
Przeskoczyła na kwiat drugiej pelargonii.
 
 
Ją też uchwyciłam na biurku.