Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2026

Na zimowo - z włóczki i na drutach

"Idzie luty, podkuj buty", jak mówi przysłowie, ale te buty, to trzeba było podkuć już w styczniu, gdy ulice i chodniki pokryła warstwa lodu.
Na jutro też są ostrzeżenia o opadach marznącego deszczu i śliskich drogach.
Jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu, gdy jest taka ślizgawka, a jak musicie wyjść, to bardzo uważajcie na siebie. 

W zabawie Nici, nitki i niteczki, Anetta zaproponowała na luty tematykę związaną z sercem, miłością,  ciepłem oraz zimą a nawet z czymś pysznym.

Gdy Anetta ogłosiła wytyczne, to ja akurat wykonywałam coś na drutach.

Kiedyś (ukochane) druty często były w moich rękach i robiłam mnóstwo rzeczy od szalików, czapek, rękawiczek, skarpetek po swetry, sukienki i garsonki, a nawet serwety i serwetki.
Część z tych rzeczy robiłam wiele lat przed blogowaniem, ale sporo powstało później i ma swoje odbicie w blogu. 

Od pewnego czasu druty leżą i sięgam po nie sporadycznie, a że temperatury mocno ujemne nie odpuszczają, dlatego sięgnęłam po leżące odłogiem narzędzie dziewiarskie i wykonałam czapkę. 

W pudle znalazłam kiedyś kupiony motek włóczki Alize Lanagold, która ma w składzie 51% akrylu i 49% wełny.
Nie lubię gryzącej wełny, ale ta włóczka jest miękka, miła w dotyku i przyjemnie się ją przerabia. 


Zastosowałam splot patentowy (TUTAJ pisałam o splotach), który jest dwustronny.
Splot jest mięsisty, a czapka puszysta i ciepła.



Czapka dołącza do zabawy u Anetty




TUTAJ jest coś słodkiego do zabawy u Anetty

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)  

piątek, 4 lutego 2022

Czapka na wybiegu

Po tym jak skończyłam robić czapkę (pisałam TUTAJ), nie było u mnie śniegu takiego jak w czasie Świąt. 
Jeśli pojawił się opad, to albo z deszczem i momentalnie śnieg znikał albo samego śniegu spadło tyle co nic i też szybko znikał, bo temperatura była za wysoka.
Niestety czapka musiała poczekać, bo jak wspominałam, nie lubię mieć czapki na głowie, ale jak mi w głowę za chłodno, to korzystam z kaptura. 
 
Jednak około dwa tygodnie temu pojawiło się nieco więcej śniegu.
Spadł w nocy i rano jeszcze się utrzymywał, a ja jak się domyślacie wykorzystałam to szybko i... dobrze, bo po południu już go nie było.
Zdjęcie czapki w śnieżnej aurze jednak jest.
 

Przy okazji do fotki załapały się rękawiczki wiekowe, bo nawet już nie pamiętam ile mają lat, ale duuużo. 
Wykonałam je na okrągło, na drutach pończoszniczych, z najlepszej włóczki jaka w tamtych czasach była dostępna, czyli z anilany.
Są z jednym palcem i korzystam z nich zawsze wtedy, gdy jest zimno, bo żadne rękawiczki pięciopalcowe nie są w stanie dać ciepła moim dłoniom.
 

Może zmobilizuję się i zrobię nowe rękawiczki jednopalcowe z tej samej włóczki, z której zrobiona jest czapka.

wtorek, 11 stycznia 2022

Czapka z pomponem - C&K styczeń

Zaczęłam robić tę czapkę, gdy u mnie nastały mrozy minus 10 stopni C i niżej, czyli pod koniec minionego roku. 
Wiedziałam, że mimo grubej włóczki i grubych drutów nie zrobię jej w jednym dniu.
Przerobiłam kilka rządków jednego dnia, potem kilka drugiego dnia, a potem mróz skończył się, a ja czapkę odłożyłam.
Nie lubię chodzić w czapce, gdy jest minus w granicach 4-6 stopni C.
Jednak, gdy przeczytałam u Reni, że zadaniem styczniowym jest wykonanie czegoś "na okrągło", wróciłam do czapki i dokończyłam ją.

 
Dawno, dawno temu (to odległa historia), robiłam "na okrągło" czapki, skarpety oraz rękawiczki jedno- i pięciopalcowe.
A, że nie było wówczas drutów z żyłką, to moje dzianie odbywało się na drutach zwanych pończoszniczymi.
Tych drutów musiało być kilka - minimum 3 plus jeden do przerabiania, ale wygodniej było mieć dzianinę na czterech drutach, a piątym przerabiać, dlatego w sprzedaży były zawsze komplety po 5 szt. drutów krótkich zaostrzonych z obu stron.

No, ale dosyć historii, wracam do czapki.
Teraz nie wyobrażam sobie robienia skarpet, rękawiczek, czapek, a nawet swetrów "na okrągło" bez pomocy drutów z żyłką.
 
Nie trudno domyśleć się, że do wykonania tej czapki wykorzystałam druty z żyłką o odpowiedniej grubości do grubości włóczki.

Nadmiar żyłki przy małej liczbie oczek zakręcam w pętlę (jak na fotce), po czym przerabiam kilka lub kilkanaście oczek, przeciągam żyłkę na przerobionych oczkach i ponownie robię pętlę, by przerobić kolejne oczka.

Do wykonania czapki wykorzystałam włóczkę, która przeleżała w szafie zapakowana w oryginalnym worku z dodatkiem drutów. 
Pakunek ten przeleżał (bagatela) kilkanaście lat, bo jakoś po kupieniu włóczki, straciłam na nią pomysł.
W opakowaniu jest też karta z opisem wykonania dla dziecka: swetra, czapki, szalika i poncza. Włóczka "Meribel" ma skład: 80% poliakryl i 20% wełna owcza super-wash i co ważne, wyroby z niej można prać w pralce w 40st.C.
 
Ponieważ włóczka jest melanżowa, wszelkie wzory plastyczne są mało wyraźne, więc wykonałam zygzaki i warkocze na dwóch oczkach tylko po to, by uzyskać efekt grubszej czapki.
Na początku wykonałam dłuższy ściągacz 2x2, taki do wywinięcia.


Na koniec przystąpiłam do wykonania pomponu i tu uśmiałam się sama z siebie, bo dawno nie robiłam pomponów i popełniłam błąd, ale nie będę się nim "chwalić" [hi hi]. 
Ostatecznie pompon powstał przy drugim podejściu, a włoczki zmarnowałam tylko około 5 m.

Teraz czapka czeka na odpowiedni mróz, by mogła "przejść się" na spacer na mojej głowie.
 

Wysyłam moją czapuchę do zabawy u Reni.
 
 
Dziękuję za każde słowo pozostawione w komentarzu. :)

piątek, 23 października 2020

Czapnik bez czapki chodzi

W zabawie Rękodzieło i przysłowia, w październiku były do wyboru jak zawsze dwa przysłowia. 
1. Szewc bez butów chodził, a czapnik bez czapki. 
2. Życie, to pojedyncza litera alfabetu. Może nie znaczyć nic, a może być częścią czegoś wielkiego.
 
Bucików kilka par wykonałam dawno temu dla maluszków.
Dzieci już urosły i takich butków nie noszą, więc będzie o czapkach.
 
Kiedy to ja ostatnio miałam druty w rękach?
Chyba na początku 2017 roku jeszcze coś robiłam i nie skończyłam, więc robótka nadal czaka na dokończenie.
Do tego czasu, gdy odstawiłam druty z powodu bólu rąk, robiłam dużo dzianych wyrobów.
Częściowo o moich dzianinach (od 2006 roku) jest ten blog.
 
Czapkami i szalikami, tudzież rękawiczkami obdzieliłam całą bliższą i część dalszej rodziny.
Sama chodziłam bez czapki i tak mam do dziś.
Sporadycznie zakładałam kupioną, tkaninową czapkę, szytą z klinów i mającą spory daszek.
To była jedyna czapka, którą tolerowałam na mojej głowie. 
Czasami, za młodu, robiłam sobie opaskę na głowę, bo z czapką jednak nie było mi po drodze.
 
Zatem do interpretacji przysłowia nr 1 wykonałam opaski.

W sierpniu wykonałam dwa wąskie paski - na próbę, czy ręce pozwolą na pracę drutami.
Mogły być opaskami, ale je sprułam, bo w zasadzie była to próba rąk i nie taka włóczka.
Chcecie wierzcie, chcecie nie wierzcie... proponując to przysłowie nie myślałam o sierpniowej próbie; myślałam raczej o innej pracy, którą wykonuję dla innych, o sobie nie zapominając.
Jednak po przemyśleniu, postanowiłam wykonać małe prace na drutach, za którymi tęskniłam i zaopatrzyć siebie w opaski na chłodne dni.
Zgodnie więc z przysłowiem, będę nadal chodzić bez czapki, ale w opasce i owszem. :)
 
Opaski są dwustronne. 
Ta jest prosta - ze zmianą splotu na krótkim odcinku.


 
W tej opasce zastosowałam kawałek warkocza.



 

czwartek, 30 maja 2019

Cztery małe czapeczki

Pisałam wcześniej o akcji ogłoszonej przez Klimju i zrobiłam pierwszą czapeczkę z opisem wykonania.

Później zabrałam się za drugą, ciut mniejszą i po jej wykonaniu stwierdziłam, że ręce i tak będą bolały, więc może jeszcze dwie dorobię i na tym zakończę moją cząstkę tej akcji.
Czapeczki są rozciągliwe ze względu na zastosowany splot ściągaczowy 2x2, który jest bardzo elastyczny.
Różnią się minimalnie wielością i nadają się dla dzieci kilkumiesięcznych ze względu na skład surowcowy.

Czapeczki dotarły już do Justynki, więc przedstawiam je w komplecie.

Taka "czteroczapeczkowa" koniczynka :)))


Według "wzrostu" :)))


W rządku :)))


Czapeczki polecą z innymi czapeczkami na Równik.


środa, 15 maja 2019

Piękna akcja i opis wykonania malutkiej czapeczki

Justyna ogłosiła akcję pt. Zrób czapeczkę dla Pigmeja.

Akcja polega na wykonaniu szydełkiem lub na drutach jednej bądź kilku czapeczek.
Można też wykonać kocyk na drutach, szydełkiem lub uszyć.
Przesłane wyroby do Justyny polecą w darze dla noworodków Pigmejów.
Więcej można poczytać u źródła.

Postaram się coś zrobić, ale na pewno nie będzie to wiele.
Od dłuższego czasu moje wszystkie druty leżą, bo ręce bolą - nie chcę ich przeciążać, bym mogła chociaż trochę frywolitkować  i haftować.

Jednak dla takiej akcji "poprosiłam" moje ręce, by pozwoliły zrobić czapeczkę.
Zrobiłam jedną z wieloma przerwami.
Dawniej taką czapeczkę wykonałabym oglądając jeden film, a teraz... robiłam ją na... 6 rat, a to tylko 50 okrążeń na 72 oczkach. 

Gdyby ktoś chciał przyłączyć się do akcji (ja od siebie zapraszam do źródła - link wyżej lub banerek w bocznej szpalcie) i zrobić na drutach taką prostą, malutką czapeczkę, to podaję opis na jej wykonanie. 
Ze względu na splot ściągaczowy, czapeczka dopasowuje się do mniejszej i większej główki.


Czapeczka dla kruszynki.


Ja robię dość luźno, więc wybrałam druty nr 3,5 z żyłką, ale jeśli ktoś robi ściślej, to lepsze będą druty nr 4.
Żyłki jest trochę dużo, ale kiedyś pisałam, jak sobie z tym nadmiarem radzić

Przed przestąpieniem do dziania czapeczki trzeba wykonać próbkę splotem ściągaczowym 2 x 2.
W postaci niezbyt rozciągniętej moja próbka 10 x 10 cm ma 20 oczek x 33 rządki.
Jeśli ktoś ma inne liczby oczek i rządków w próbce, to musi przeliczyć odpowiednio.

Ile nabrać oczek?

Liczba oczek w próbce    (Y=20o.) - 10 cm
Ile oczek trzeba nabrać?       (X=?) - 36 cm

Obliczenie:

X= (Y*36)/10

Po obliczeniu (X), skorygować liczbę oczek, by była podzielna przez 4.

Ile wykonać rządków/okrążeń?
 
Liczba rządków w próbce   (R=33rz.) - 10 cm
Ile rządków wykonać?               (Z=?) - 12 cm

Obliczenie:
Z= (R*12)/10

Obliczenie (Z) dotyczy liczby na wykonanie rządków/okrążeń do momentu gubienia oczek - w moim opisie jest to do okrążenia 40.

U mnie wyszły obliczenia:
X = 72 oczka
Z = 39,6  w zaokrągleniu = 40 rządków do momentu gubienia oczek

Opis wykonania czapeczki
Nabrać 72 oczka.
Okrążenia 1-40: zamykając obwód przerabiać ściągaczem 2 x 2 poczynając od 2 oczek lewych. 
Okrążenie 41: * 1 o. lewe, 2 oczka razem na prawo, 1 o. prawe* -  między ** powtarzać do końca  okrążenia. (pozostały 54 oczka)
Okrążenia 42-44: * 1 o. lewe, 2 o. prawe*
Okrążenie 45: * 1 o. lewe, 2 oczka razem na prawo* (pozostało 36 oczek)
Okrążenie 46: * 1 o. lewe, 1 o. prawe*
Okrążenie 47: * 2 oczka razem na prawo* (pozostało 18 oczek)
Okrążenie 48: same oczka prawe
Okrążenie 49: * 2 oczka razem na prawo* (pozostało 9 oczek)
Okrążenie 50: *3 oczka razem na prawo* (pozostały 3 oczka)
Okrążenie 51: Pozostałe trzy oczka przerobić razem na prawo, odciąć nitkę i przeciągnąć przez powstałe oczko.
Zakończyć nitki początku i końca, chowając (wszywając) je w dzianinę.

Uwaga!
Ilość okrążeń na prostym odcinku do okrążenia 40 można zwiększyć o kilka lub kilkanaście, co pozwoli na większe wywinięcie brzegu czapeczki.

Do fotki znalazłam pudełko o średnicy niecałe 35 cm, czyli jak mała główka noworodka.


Widać, że dawno nie robiłam na drutach, bo oczka nieco krzywawe, ale po praniu się wyrówna. :)



sobota, 18 stycznia 2014

Fajne czapki dla dzieci

Tak mam, że gdy nie mam nic planowanego do zrobienia, to robię coś, co wyczerpie drobne kłębuszki z moich zasobów.
Tak zdarzyło się w ostatnim czasie.
Robiąc porządki w zasobach komputerowych napotkałam zapisaną informację o czapeczkach dla dzieci.
Z włóczkowych zasobów wybrałam odpowiednie kłębuszki, chwyciłam za druty i się działo..., oj działo...

Tak powstały dwie czapeczki dla panienek.




Zainspirowałam się tym, co zobaczyłam u Antoniny, która podaje także opis wykonania.
Ja jednak nieco zmieniłam sposób mojego wykonania, co nie wpłynęło na podobieństwo kształtu w stosunku do pierwowzoru.
Zmiana jest tak mała, że nie będę jej przytaczać, wystarczy opis Antoniny.

Po skończeniu dwóch "zwierzaczków", zrobiłam jeszcze  czapkę dla chłopca.


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Komplet z niebiesiej cieniowanej włóczki

Przed Świętami zrobiłam komplet, który stał się prezentem, ale nie ode mnie.
Najpierw zrobiłam czapę-worek z podwójnej nitki moherku cieniowanego.

Bardzo fajnie układały się cienie w ściągaczu, ale później, gdy przeszłam na ażur i zwiększoną liczbę oczek, cienie już nie układały się tak ładnie.


Tutaj widać, że z drugiej strony czapki, cienie w ściągaczu ułożyły się w jaśniejsze tonacje.
W komplecie do czapki powstał otulacz typu abrazo.


Otulacz jest tak długi, że do fotki przewiesiłam go złożonego w pół - jego długość w rozłożeniu wynosi około 2,60m.


Zastosowałam ażur podobny do listków, ale jak widać, splot ażurowy w cieniowanej włóczce ginie.
Taka resztka włóczki została mi z 300g - każdy motek 100g = 550m.


Obawiałam się, czy komplet spodoba się obdarowanej przez to zniknięcie ażuru, ale okazało się, że moje obawy były zbyteczne. Komplet zaszokował nie tylko obdarowaną. :)))

piątek, 22 listopada 2013

Czapka workowata

Zrobiłam (na prośbę) czapkę workowatą.
Zastosowałam (na prośbę) ażur, ale niezbyt "dziurawy". Jest to jeden z wzorków liściowych.

Niestety nie miałam modela, a miś przewracał się pod ciężarem czapki, więc fotka jest "na płasko". :)
Dobrego światła też nie miałam, więc fotka trochę taka sobie - mało ostra.


Do kompletu zrobiłam (bez prośby) abrazo.
Do wykonania ozdobnego dołu wykorzystałam ten sam motyw liściowy, ale w większym rozmiarze.
W części, która najczęściej jest wykonywana gładkim splotem dżersej, wykonałam przemiennie drobne "kwiatki".


W komplecie prezentują się tak:


Na komplet wyszło 30 dag włóczki Shetland Bene Nati - 60% wełny, 40% akrylu.
Wykonałam na drutach nr 3,5 (zalecane 4) - luźno robię.

niedziela, 17 lutego 2013

Czapka spiralnie skręcona

Zrobiłam tę czapkę  chyba na początku stycznia, ale mój Ktoś natychmiast ją przygarnął i tak wyszło, że dopiero teraz o niej wspomnę.

Wykonałam ją na okrągło przy użyciu drutów z żyłką.
Początek wykonałam, jako prosty ściągacz 4 x 4, a następnie przeszłam do wykonania spirali.
Spiralę otrzymałam poprzez przesuwanie układu oczek lewych i prawych, co drugie okrążenie.
Na odpowiedniej wysokości rozpoczęłam zwężanie na oczkach lewych.


Czapka należy do ulubionych :)))

wtorek, 23 października 2012

Będzie potrzebna na chłody

Zbliżają się chłody, zbliża się okres, którego nie lubię, ale inaczej się nie da, jak tylko przygotować się na przetrwanie zimy.

Ja czapek nie znoszę i właściwie nie noszę - wolę kaptur. Jedyna czapka leży w szafie... na wszelki wypadek :)))
Jednak mój Ktoś potrzebuje czapki różne - mniej i bardziej ciepłe.
Niewiele myśląc, chwyciłam za drutki i resztę włóczki w ilości akuratnej na czapkę... i czapka jest :)))

Czapka bez głowy...

Czapka z głową...

Wykonałam tę czapkę w oparciu o wykonaną i opisaną dużo wcześniej, z tą różnicą, że zamiast przeplotów warkoczowych, zastosowałam 5 wykrzywionych prążków.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Otulacz i czapka - biały komplet

Do tego otulacza, który zrobiłam jakiś czas temu


dorobiłam czapkę typu Poppy


i wysłałam w prezencie pod choinkę.
Prezentacja odbyła się już na miejscu, więc mogłam o komplecie napisać :)


środa, 7 grudnia 2011

Do kompletu - czapka

Do kompletu dla otulacza zrobiłam czapkę, a właściwie to odwrotnie - do czapki zrobiłam otulacz :)

Czapka była na zamówienie (prośbę) koleżanki, ale stwierdziłam, że do tej czapki fajnie będzie pasować otulacz.
Czapka była swego czasu bardzo popularna w necie i tam też można znaleźć opisy jej wykonania - mi wystarczyło tylko zdjęcie :)


No i niewiele myśląc, zrobiłam otulacz, którego wzór powstawał "na gorąco" przy robieniu długich rządków.

Komplet zrobiony był kilka dni temu, ale nie mogłam go pokazać do czasu, aż nie dotrze do adresatki.

Jest jeszcze kilka rzeczy, których nie mogę jeszcze w tej chwili pokazać, bo albo są w tej samej sytuacji, co powyższy komplet albo czekają na hurtowe krochmalenie :)))

poniedziałek, 7 listopada 2011

Listki na czapce

Zrobiłam czapkę jako komplet do popielatego szala Abrazo, który koleżanka zgarnęła, gdy był jeszcze lekko wilgotny.

Czapka ma ozdobę - dwa listki - jeden trochę wydłużony, a drugi mniejszy i bardziej okrągły.

Czapkę można nosić jako beret na szerokim ściągaczu.



Można ściągacz podwinąć do środka i wówczas czapka jest bardziej dopasowana do głowy.



Można nosić tak, jak demonstruje mój model - Misio :)))



Ciekawe, czy koleżance spodoba się, bo niezbyt lubi czapki, ale jak mówi - musi coś na głowę włożyć :)

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Udało się przed...

Skończyłam wykonanie szala (długość - 200 cm, szerokość - 40 cm) do czapki z dachem dla koleżanki.
Zrobiłam (szydełkiem) mały kwiatek do przypinania.
Udało mi się dostarczyć zapakowany komplet tuż przed Świętami.
Już wiem, że komplet bardzo spodobał się właścicielce i tym, którzy go zobaczyli.




Zbliżenie na kwiatek.



środa, 9 grudnia 2009

Czapa z dachem

Skończyłam robić czapkę z daszkiem dla koleżanki.

Włóczka ma kolor bardzo ciemnej (gorzkiej) czekolady i bardzo trudno zrobić fotkę, na dodatek przy słabym, jesiennym świetle dziennym.

Trochę rozjaśniłam fotki, aby można było coś zobaczyć.

Tak wyglądała czapka bez daszku jeszcze kilka dni temu - światło dzienne było lepsze (chyba było trochę słoneczka), ale i tak rozjaśniłam fotkę.


Skończona czapka na modelu - z braku żywego modela "głowy" użyczył globus.
Tu kolor włóczki zbliżony jest do naturalnego.


Na górnej stronie daszku wykonałam splot przeplatany, a od spodu daszku jest splot dżersej (splot prawolewy).

Teraz robię szalik splotem ażurowym.

sobota, 13 grudnia 2008

Komplet na firaneczce

Wykonałam komplecik w postaci czapki i szalika.

Szalik w całości wykonany jest (na życzenie) splotem ryżu pojedynczego.
Na czapce zastosowałam na tle ryżu prążki z oczek prawych.
Prążki te, w wyniku odpowiedniego zwężania na czubku czapki, utworzyły coś na kształt wiatraczka.
Komplet jest już u zadowolonej właścicielki, a mi pozostało wspomnienie w postaci fotki.


Ponieważ komplet wykonany jest z ciemnej włóczki (kolor gorzkiej czekolady), zastosowałam białe tło do zrobienia zdjęcia.
Tłem stała się firaneczka "w toku" i przyznam się, że praca nad nią zbliża się do końca.
Mam nadzieję, że po niedzieli będzie już ozdabiać okienko.

wtorek, 8 stycznia 2008

Czapka męska

Wcześniej zrobiłam szalik.
Nie przypuszczałam, że otrzymam zamówienie za uzupełnienie kompletu.

Gdy zrobiło się zimno i zaczęło okrutnie wiać, co sprawiało wrażenie, że jest jeszcze zimniej, obdarowany szalikiem zaproponował zrobienie czapki.
Byłam ogromnie zdziwiona, ponieważ dotychczas w grę wchodziły wyłącznie czapki z daszkiem.
Na moje pytanie, czy zrobić czapę z daszkiem, odpowiedział - chcę taką najzwyklejszą.

Z szalika zostało mi trochę ponad pół motka włóczki, więc odpadało zrobienie z podwójnej (tej samej) nitki, tym bardziej, że w sklepiku już takiej nie było.
Jednak czapka zrobiona z pojedynczej nitki mogłaby być mniej ciepła.
Swego czasu kupiłam włóczkę "Kashmir" w kolorze szarym o odcieniu lekko niebieskawym.
Postanowiłam dołączyć jedną nitkę do "Werony", z której zrobiłam szalik.

Zastosowałam splot taki, jak w przypadku szalika, ale w układzie 4 oczka prawe x 4 oczka lewe, ponieważ nitka jest podwójna i splot byłby za szeroki.

Czapka jest w ciemniejszym odcieniu i dobrze prezentuje się z jaśniejszym szalikiem.
Została ona oceniona jako bardzo dobra i ciepła - już jest w użyciu.

Tak będę opisywała moje zdjęcia.
Czy zdjęcia stracą na wartości? - Oceńcie sami.



Dorzucam sposób alternatywny