W ciągu dnia wyszywam pejzaż (piszę o nim TUTAJ), a wieczorem supłam frywolitkowe drobiazgi.
Ostatnio są to zakładki i małe serwetki, które to drobiazgi będą powstawać na zmianę.
Tym razem prosto z głowy powstała mała serwetka, która z powodzeniem może posłużyć jako podkładka pod filiżankę z kawą lub pod kubek z innym ciepłym napojem.
Wzór pozbawiony jest ozdobników w postaci pikotek, do których ograniczyłam się tylko na obwodzie.
Przyjemnie supłało się tę serwetkę, więc pewnie powstanie druga do pary, ale to za jakiś czas.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz