Robić upominki, to jedno z najprzyjemniejszych
zajęć.
Dla Tym razem zrobiłam kilka małych serwetek, które są już u
adresatek i cieszą Ich oczy. :)
Ten motyw tak przyjemnie się robi, że wykonałam niespełna
10 takich serwetek w różnych kolorach i kilka z nich jeszcze czeka na
swój czas i swoją właścicielkę.
Jedna już znalazła Tę, która lubi kolor pomarańczowy.
Na właścicielki czekają serwetki w kolorach: zielonym, czerwonym, różowym i
błękitnym.
Serwetka biała - ten motyw też robi się przyjemnie, może go jeszcze
kiedyś powtórzę w innym kolorze, a może wykorzystam tylko środek...
:)
Trzy serweteczki (kolor jasny beż) - podkładki...
Kto twierdzi, że komplet musi składać się z sześciu serwetek?
Moim zdaniem, dwie to też komplet :)))))
Razem...
i osobno...
Moje robótki - dzianina, serwetki wykonane na drutach, frywolitkowe ozdoby i zakładki, makrama
czwartek, 15 sierpnia 2013
niedziela, 11 sierpnia 2013
Oj, dzieje się serwetkowo
Idąc za ciosem zrobiłam jeszcze jedną wariację na temat serwetki -
inspiracji.
Tym razem serwetka jest mniejsza i mniej podłużna.
Jak w poprzednich wersjach, tak i w tej zastosowane zostały tylko dwa wzorki wzięte z serwetki-inspiracji, czyli listki i siatka, a reszta to moje kombinacje.
Jak widać jest sporo mniejsza od wielkości blatu mojego stolika.
Zrobiłam też serwetkę według schematu otrzymanego od Koleżanki z zaprzyjaźnionego forum.
Serwetki wykonałam z myślą o upominku dla bliskiej osoby - już cieszą oczy właścicielki :)
Zrobiłam ostatnio sporo serwetek, ale nie wszystkie jeszcze są ukrochmalone i uformowane.
Oto dowód, że nie bujam i nie siedzę bezczynnie :))))))))
I ciągle coś na drutach się dzieje :)))
Tym razem serwetka jest mniejsza i mniej podłużna.
Jak w poprzednich wersjach, tak i w tej zastosowane zostały tylko dwa wzorki wzięte z serwetki-inspiracji, czyli listki i siatka, a reszta to moje kombinacje.
Jak widać jest sporo mniejsza od wielkości blatu mojego stolika.
Zrobiłam też serwetkę według schematu otrzymanego od Koleżanki z zaprzyjaźnionego forum.
Serwetki wykonałam z myślą o upominku dla bliskiej osoby - już cieszą oczy właścicielki :)
Zrobiłam ostatnio sporo serwetek, ale nie wszystkie jeszcze są ukrochmalone i uformowane.
Oto dowód, że nie bujam i nie siedzę bezczynnie :))))))))
I ciągle coś na drutach się dzieje :)))
czwartek, 8 sierpnia 2013
Serwetki kawowe - czerwony komplet
Jak pisałam wcześniej zostało mi sporo nici czerwonych po wykonaniu
owalnej serwety, więc postanowiłam, że zrobię komplet sześciu serwetek
"kawowych".
Tak też zrobiłam... tyle, że wyszło siedem serwetek.
Ostatnią robiłam do wyrobienia nici i wyszła nieco większa - taka akurat pod talerz z ciastkami albo pod dzbanek z napojem.
Ten komplet był zapowiedziany, jako dodatek do prezentu czyli czerwonej dużej serwety
Tak też zrobiłam... tyle, że wyszło siedem serwetek.
Ostatnią robiłam do wyrobienia nici i wyszła nieco większa - taka akurat pod talerz z ciastkami albo pod dzbanek z napojem.
Ten komplet był zapowiedziany, jako dodatek do prezentu czyli czerwonej dużej serwety
wtorek, 23 lipca 2013
Odwrotna kolejność
Najpierw pokazałam drugą wersję serwetki -
inspiracji, a teraz pokazuję wersję pierwszą.
Pierwsza wersja czekała na dokończenie, bo ta druga wiązała się z wyjazdem i musiała być wykonana w pierwszej kolejności :)))
Druga wersja bardzo odbiega od inspiracji, za to pierwsza wersja różni się środkiem wykonanym inaczej niż jest to w schemacie, ma także inne zakończenie oraz ma dodany pasek w ażurowym środku, czego nie ma serwetka - inspiracja.
Z serwetki - inspiracji wzięłam tylko ażur ze środkowej części serwetki oraz liście.
Tak prezentuje się moja pierwsza wersja. :)
Aby nie wracać do poprzednich notek (ostatnie dwie), pokażę tutaj serwetkę - inspirację (ta po lewej) i serwetkę - moją drugą wersję (ta po prawej) :)
Pierwsza wersja czekała na dokończenie, bo ta druga wiązała się z wyjazdem i musiała być wykonana w pierwszej kolejności :)))
Druga wersja bardzo odbiega od inspiracji, za to pierwsza wersja różni się środkiem wykonanym inaczej niż jest to w schemacie, ma także inne zakończenie oraz ma dodany pasek w ażurowym środku, czego nie ma serwetka - inspiracja.
Z serwetki - inspiracji wzięłam tylko ażur ze środkowej części serwetki oraz liście.
Tak prezentuje się moja pierwsza wersja. :)
Aby nie wracać do poprzednich notek (ostatnie dwie), pokażę tutaj serwetkę - inspirację (ta po lewej) i serwetkę - moją drugą wersję (ta po prawej) :)
poniedziałek, 1 lipca 2013
"Serwetka inspiracja" - druga wersja
Pierwszą wersję serwetki zainspirowanej tą z poprzedniego wpisu musiałam
przerwać, bo zmienił się termin wyjazdu w odwiedziny do tych, dla których
miałam zrobić serwetkę na prezent.
Zatem zrobiłam serwetkę w odpowiednim kolorze i... już się spodobała.
Jest to druga wersja serwetki i ta różni się jeszcze bardziej od "serwetki inspiracji".
Tutaj jeszcze w trakcie suszenia - kolor bliski oryginałowi.
Tu już na moim stoliku, który okazał się mniejszy od wielkości serwety, ale u obdarowanych będzie ona miała miejsce na większym stole.
Na tydzień przed wyjazdem okazało się, że zabrakło mi nici na kilka ostatnich okrążeń i w żadnej z pasmanterii nie było dokładnie takich samych.
Wysłałam kilka maili, napisałam na zaprzyjaźnionym forum o problemie i...
problem został rozwiązany dzięki jednej z forumowych Koleżanek, która natychmiast wysłała mi 2 motki potrzebnych nici.
Dzięki tej Koleżance mogłam skończyć serwetkę na czas i podarować w prezencie.
Ślicznie dziękuję Linko za szybką reakcję i pomoc :))
Zostało prawie półtora motka kordonka, więc jeszcze do tej serwety zrobiłam (właśnie skończyłam) dodatek, który po wypraniu i ukrochmaleniu wyślę pocztą :)))
Zatem zrobiłam serwetkę w odpowiednim kolorze i... już się spodobała.
Jest to druga wersja serwetki i ta różni się jeszcze bardziej od "serwetki inspiracji".
Tutaj jeszcze w trakcie suszenia - kolor bliski oryginałowi.
Tu już na moim stoliku, który okazał się mniejszy od wielkości serwety, ale u obdarowanych będzie ona miała miejsce na większym stole.
Na tydzień przed wyjazdem okazało się, że zabrakło mi nici na kilka ostatnich okrążeń i w żadnej z pasmanterii nie było dokładnie takich samych.
Wysłałam kilka maili, napisałam na zaprzyjaźnionym forum o problemie i...
problem został rozwiązany dzięki jednej z forumowych Koleżanek, która natychmiast wysłała mi 2 motki potrzebnych nici.
Dzięki tej Koleżance mogłam skończyć serwetkę na czas i podarować w prezencie.
Ślicznie dziękuję Linko za szybką reakcję i pomoc :))
Zostało prawie półtora motka kordonka, więc jeszcze do tej serwety zrobiłam (właśnie skończyłam) dodatek, który po wypraniu i ukrochmaleniu wyślę pocztą :)))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











