środa, 23 grudnia 2020

Życzenia na BN 2020

Wszystkim odwiedzającym mnie w tym blogu życzę, 
by te Święta mimo wszelkich przeciwności, 
upłynęły w spokoju i rodzinnej atmosferze.
 

Życzę Wam nadziei,
własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.

 

poniedziałek, 21 grudnia 2020

Bawimy się dalej z przysłowiami

Po raz  czwarty z przysłowiami, 
ale po raz drugi w wersji rozszerzonej o wszelkie rękodzieło
rusza zabawa


Po szczegóły zapraszam 
 

piątek, 18 grudnia 2020

Będzie powstawać powoli... kalendarz

Przez 10 miesięcy będzie powstawać Kalendarz adwentowy w ramach zabawy. 
 

Zapraszam do zabawy :) 
TUTAJ są szczegóły.

piątek, 11 grudnia 2020

12 z 12 prac Rękodzielniczki

W tym miesiącu, Renia poprosiła o prace białe lub puchate oraz to co zapomniane, nieidealne, nie dokończone...
 
To ja może od końca... 
Miałam pracę nie dokończoną - chustę, którą zaczęłam 12 maja 2016 roku (TUTAJ), gdy ręce jeszcze były całkiem sprawne.
W sierpniu 2016 roku (TUTAJ) jeszcze trochę zrobiłam i to jeszcze miała być chusta.
Później praca trochę poleżała, by ostatecznie 1 lutego 2017 roku zmienić pomysł - napisałam TUTAJ. 
I tak pomysł zmienił się, a moja praca została odłożona z powodu bólu rąk.
W tym roku małymi kroczkami od lata postanowiłam pracę skończyć, bo ręce na to pozwoliły.
 
Powstała ni to chusta ni to szal, ot taki niekształtny otulacz.
 



Ponieważ otulacz jest prawie biały i puchaty, bo wykonany z puszystej włóczki, jest nieidealny, bo taki celowo nierówny, a do tego przez kilka lat był pracą zapomnianą, więc zgłaszam to "dzieło" do zabawy 12 prac Rękodzielniczki. 
 
 
A ponieważ jest to ostatnia praca w tej zabawie, więc przedstawiam w obu blogach kolaż wszystkich prac wykonanych w ramach tej zabawy. 
Reniu bardzo dziękuję Ci za rok sympatycznej zabawy.

 
 

czwartek, 3 grudnia 2020

Serwetka Lauretka - finał

Serwetka "Lauretka" czekała na ciąg dalszy, ale jakoś nie miałam natchnienia na kontynuację, choć sięgałam po nią kilka, a może kilkanaście razy. 
Tym sposobem serwetka czekała rok (klik) na zagospodarowanie, ale... doczekała się.
Duża ilość pikotek zdecydowała o tym, że serwetka nie będzie pełniła roli serwetki, ale zaprezentuje się w formie obrazka.
Nabyłam odpowiedniej wielkości ramkę, przycięłam z kartonika tło, przymocowałam serwetkę i jest obrazek.
 



Obrazkom oszklonym bardzo trudno zrobić zdjęcie.
Fotki robione w innych miejscach i w otoczeniu różnych kolorów dały różny odcień bieli serwetki.
 
Chciałam ją przedstawić przy okazji zabawy z rzutami kości, ale serwetka prezentowana była wcześniej, a jeden z wymogów to, by praca nie była wcześniej publikowana.
Dlatego pokazuję efekt zagospodarowania serwetki dopiero dzisiaj.