czwartek, 8 lipca 2010

Dwa i więcej oczek z jednego

W opisach różnych splotów spotykamy polecenie wykonania dwóch lub więcej oczek z jednego oczka.
W odpowiedzi na pytania o sposób wykonania kilku oczek z jednego powstała ta notka.
To nie znaczy, że nie lubię odpowiadać na listy - lubię je otrzymywać i odpowiadam w kolejności wpływu, chyba że sprawa jest bardzo pilna.
Jednak, gdy w kolejnym liście pojawia się to samo pytanie, to znaczy, że dużo początkujących osób trafia do mnie i oczekuje pomocy.
Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę wielu innym osobom, które dotychczas nie zmierzyły się z wykonaniem wielu oczek z jednego, ale wkrótce zaczną poszukiwać informacji na ten temat.

Poniżej opisuję wykonanie dwóch oczek z jednego, jako podstawę instrukcji.

Foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.

1. Przerabiamy oczko na prawo bądź na lewo i nie zdejmujemy oczka z lewego drutu.


2. Wkłuwamy prawy drut w to samo oczko, ale od tyłu, jak do wykonania oczka przekręconego i przeciągamy pętlę.


3. Gdy uformowane są dwa oczka, dopiero wówczas wyjmujemy lewy drut z przerabianego oczka.



Jeśli jest potrzeba wykonania więcej niż dwóch oczek z jednego, wówczas nie musimy wkłuwać drutu od tyłu, ale zastosować narzuty między wkłuciami drutu w przerabiane oczko.

Chwilowo zabrakło mi miejsca na dodanie fotek, ale po niedzieli, gdy pojemność zasobów zostanie zwiększona, w miejscu tego zdania pojawią się dalsze fotki.

środa, 7 lipca 2010

Oczka spuszczone, zgubione czy przeciągnięte

Ciągle przewijają się pytania dotyczące oczek spuszczanych, gubionych albo pojedynczego bądź podwójnego spuszczenia oczek.
Odpowiadałam wielokrotnie na takie pytania zadawane czasami gdzieś w komentarzu, ale najczęściej powtarzało się ono w mailach.

Postanowiłam napisać na ten temat notkę i zobrazować operację fotkami, tym bardziej, że ta foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.

Często w opisach spotyka się różne określenie oczek spuszczanych.
Raz jest to oczko zgubione, raz oczko spuszczone, a innym razem pojedyncze spuszczenie albo pojedyncze przeciągnięcie.
Pogubić się można - po prostu!
Za każdym razem jest to sytuacja, gdy przy przerabianiu dwóch oczek razem, oczko górne ma pochylać się w lewo, bo zwykle jest tak, że przerobienie dwóch oczek razem na prawo sprawia, że górne oczko pochylone jest w prawą stronę - wyjątek stanowi przerobienie dwóch oczek razem od tyłu (jak oczko przekręcone).

Przedstawiam sytuację na lewej stronie roboty, by przyjrzeć się ułożeniu oczka prawego (pochylenie w lewo) po przeciągnięciu.

1. Zdejmujemy bez przerobienia oczko A, jak do przerobienia na prawo.


2. Przerabiamy na prawo kolejne oczko i powstaje nowe oczko B.


3. Zdjęte bez przerobienia oczko A chwytamy drutem (jak na fotce) i przenosimy na nowe oczko B. Oczko A przy tym nieco rozciągamy.
Tej właśnie operacji dotyczy określenie przeciągania oczka, jakie spotykamy w opisach splotów.


4. Po przeniesieniu oczka A na oczko B (lewy drut przeniosłam do tyłu w celu przejrzystości widoku), wysuwamy drut z oczka A.


5. Na oczku B znajdują się dwa oczka z poprzedniego rządka w taki sposób, że górne oczko A pochylone jest w lewo.
Tak zostało wykonane spuszczenie (zgubienie) oczka zwane też jako pojedyncze spuszczanie (przeciągnięcie).


W przypadku spuszczenia podwójnego (albo inaczej podwójnego przeciągnięcia), zdejmujemy z drutu dwa oczka razem, jak do przerobienia na prawo.
Następnie przerabiamy trzecie z kolei oczko na prawo i na to nowe oczko przenosimy zdjęte wcześniej oba oczka.

wtorek, 6 lipca 2010

Oczka dodawane z łuku łącznika

Już kilka razy pisałam o różnych sposobach dodawania oczek.
Pisałam w oddzielnych notkach, przy okazji opisu jakiegoś splotu, bądź w odpowiedziach na komentarze, więc nie pamiętam, czy o tym sposobie gdzieś wspominałam.
Jeśli powtórzę się, to chyba nie zaszkodzi, ale tym razem sposób dodawania oczek bez tworzenia niepotrzebnych dziurek poprę fotkami.

Foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.

1. Strzałka wskazuje łącznik (nitka między sąsiednimi oczkami), z którego powstanie lewe oczko.


2. Lewy drut wkłuwamy pod łącznikiem od tyłu robótki.


3. Z łącznika utworzyła się pętla na kształt narzutu. Nitkę umieściłam z tyłu dla lepszej widoczności.


4. Nitka z przodu robótki. Prawy drut wkłuwamy w pętlę, przed drutem lewym, tak by powstało oczko przekręcone.

5. Wprowadzamy nitkę między druty.


6. Prawym drutem zagarniamy nitkę, by przeciągnąć ją przez pętlę zrobioną z łącznika.


7. Przeciągamy nitkę przez pętlę powstałą z łącznika.


8. Powstało ścisłe oczko (bez dziurki), po którym wykonałam następne w kolejności oczko - prawe.


W przypadku wykonywania oczka prawego (z łącznika), drut lewy wkłuwamy pod łącznikiem od przodu robótki.
Natomiast drut prawy wkłuwamy od tyłu w pętlę utworzoną złącznika, by przerobić ją, jak oczko prawe przekręcone.

Podczas obróbki fotek zauważyłam, że różnią się one kolorem.
Fotki robiłam w tym samym czasie i na tej samej próbce, ale widocznie musiałam ustawić aparat pod innym kątem i zamiast koloru niebieskiego, wyszedł szary :)))

piątek, 11 czerwca 2010

Mała przerwa i znów kwadraty

I znów powstały dwa kwadraty.
I znów wykorzystałam resztki włóczki - motek plus niewielki kłębuszek.
Razem 135 g.



Robię je w takich chwilach, gdy nie bardzo wiem, co mam ochotę robić.
Powstają bez określonego schematu - tak z rządka na rządek.
Dlatego kwadraty trochę różnią się, choć niektóre mają pewne podobieństwa.
Jedne kwadraty mają ażur płaski - figury geometryczne, inne wypukły - z układem listków.
Każda para kwadratów wykonana jest z włóczki o odcieniu jednego koloru - teraz robię jaśniejszy odcień powyższego.

poniedziałek, 31 maja 2010

Nietoperz od nowa

W miniony weekend udało mi się skończyć nietoperza, którego robiłam bardzo długo ze względu na ręce.
Znam takie osoby, które zrobiłyby taką robótkę w kilka dni.

Ja robiłam tę chustę po raz drugi od od nowa, od samego początku, gdyż poprzednią (inną) wersję sprułam, jak wcześniej pisałam.
Teraz nietoperz jest już u właścicielki, której bardzo podoba się i może Ją ogrzewać w te chłodne dni.

Tak wygląda z lotu ptaka.


Tak wygląda fragment nieco bliżej.



Teraz duże formy wykreślam z planów, a zajmę się wyłącznie małymi rzeczami.