W opisach różnych splotów spotykamy polecenie wykonania dwóch lub więcej
oczek z jednego oczka.
W odpowiedzi na pytania o sposób wykonania kilku oczek z jednego powstała ta
notka.
To nie znaczy, że nie lubię odpowiadać na listy - lubię je otrzymywać i
odpowiadam w kolejności wpływu, chyba że sprawa jest bardzo pilna.
Jednak, gdy w kolejnym liście pojawia się to samo pytanie, to znaczy, że dużo
początkujących osób trafia do mnie i oczekuje pomocy.
Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę wielu innym osobom, które dotychczas
nie zmierzyły się z wykonaniem wielu oczek z jednego, ale wkrótce zaczną
poszukiwać informacji na ten temat.
Poniżej opisuję wykonanie dwóch oczek z jednego, jako podstawę instrukcji.
Foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.
1. Przerabiamy oczko na prawo bądź na lewo i nie zdejmujemy oczka z lewego
drutu.
2. Wkłuwamy prawy drut w to samo oczko, ale od tyłu, jak do wykonania oczka
przekręconego i przeciągamy pętlę.
3. Gdy uformowane są dwa oczka, dopiero wówczas wyjmujemy lewy drut z
przerabianego oczka.
Jeśli jest potrzeba wykonania więcej niż dwóch oczek z jednego, wówczas nie
musimy wkłuwać drutu od tyłu, ale zastosować narzuty między wkłuciami drutu w
przerabiane oczko.
Chwilowo zabrakło mi miejsca na dodanie fotek, ale po niedzieli, gdy pojemność
zasobów zostanie zwiększona, w miejscu tego zdania pojawią się dalsze fotki.
Moje robótki - dzianina, serwetki wykonane na drutach, frywolitkowe ozdoby i zakładki, makrama
czwartek, 8 lipca 2010
środa, 7 lipca 2010
Oczka spuszczone, zgubione czy przeciągnięte
Ciągle przewijają się pytania dotyczące oczek spuszczanych,
gubionych albo pojedynczego bądź podwójnego spuszczenia oczek.
Odpowiadałam wielokrotnie na takie pytania zadawane czasami gdzieś w komentarzu, ale najczęściej powtarzało się ono w mailach.
Postanowiłam napisać na ten temat notkę i zobrazować operację fotkami, tym bardziej, że ta foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.
Często w opisach spotyka się różne określenie oczek spuszczanych.
Raz jest to oczko zgubione, raz oczko spuszczone, a innym razem pojedyncze spuszczenie albo pojedyncze przeciągnięcie.
Pogubić się można - po prostu!
Za każdym razem jest to sytuacja, gdy przy przerabianiu dwóch oczek razem, oczko górne ma pochylać się w lewo, bo zwykle jest tak, że przerobienie dwóch oczek razem na prawo sprawia, że górne oczko pochylone jest w prawą stronę - wyjątek stanowi przerobienie dwóch oczek razem od tyłu (jak oczko przekręcone).
Przedstawiam sytuację na lewej stronie roboty, by przyjrzeć się ułożeniu oczka prawego (pochylenie w lewo) po przeciągnięciu.
1. Zdejmujemy bez przerobienia oczko A, jak do przerobienia na prawo.
2. Przerabiamy na prawo kolejne oczko i powstaje nowe oczko B.
3. Zdjęte bez przerobienia oczko A chwytamy drutem (jak na fotce) i przenosimy na nowe oczko B. Oczko A przy tym nieco rozciągamy.
Tej właśnie operacji dotyczy określenie przeciągania oczka, jakie spotykamy w opisach splotów.
4. Po przeniesieniu oczka A na oczko B (lewy drut przeniosłam do tyłu w celu przejrzystości widoku), wysuwamy drut z oczka A.
5. Na oczku B znajdują się dwa oczka z poprzedniego rządka w taki sposób, że górne oczko A pochylone jest w lewo.
Tak zostało wykonane spuszczenie (zgubienie) oczka zwane też jako pojedyncze spuszczanie (przeciągnięcie).
W przypadku spuszczenia podwójnego (albo inaczej podwójnego przeciągnięcia), zdejmujemy z drutu dwa oczka razem, jak do przerobienia na prawo.
Następnie przerabiamy trzecie z kolei oczko na prawo i na to nowe oczko przenosimy zdjęte wcześniej oba oczka.
Odpowiadałam wielokrotnie na takie pytania zadawane czasami gdzieś w komentarzu, ale najczęściej powtarzało się ono w mailach.
Postanowiłam napisać na ten temat notkę i zobrazować operację fotkami, tym bardziej, że ta foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.
Często w opisach spotyka się różne określenie oczek spuszczanych.
Raz jest to oczko zgubione, raz oczko spuszczone, a innym razem pojedyncze spuszczenie albo pojedyncze przeciągnięcie.
Pogubić się można - po prostu!
Za każdym razem jest to sytuacja, gdy przy przerabianiu dwóch oczek razem, oczko górne ma pochylać się w lewo, bo zwykle jest tak, że przerobienie dwóch oczek razem na prawo sprawia, że górne oczko pochylone jest w prawą stronę - wyjątek stanowi przerobienie dwóch oczek razem od tyłu (jak oczko przekręcone).
Przedstawiam sytuację na lewej stronie roboty, by przyjrzeć się ułożeniu oczka prawego (pochylenie w lewo) po przeciągnięciu.
1. Zdejmujemy bez przerobienia oczko A, jak do przerobienia na prawo.
2. Przerabiamy na prawo kolejne oczko i powstaje nowe oczko B.
3. Zdjęte bez przerobienia oczko A chwytamy drutem (jak na fotce) i przenosimy na nowe oczko B. Oczko A przy tym nieco rozciągamy.
Tej właśnie operacji dotyczy określenie przeciągania oczka, jakie spotykamy w opisach splotów.
4. Po przeniesieniu oczka A na oczko B (lewy drut przeniosłam do tyłu w celu przejrzystości widoku), wysuwamy drut z oczka A.
5. Na oczku B znajdują się dwa oczka z poprzedniego rządka w taki sposób, że górne oczko A pochylone jest w lewo.
Tak zostało wykonane spuszczenie (zgubienie) oczka zwane też jako pojedyncze spuszczanie (przeciągnięcie).
W przypadku spuszczenia podwójnego (albo inaczej podwójnego przeciągnięcia), zdejmujemy z drutu dwa oczka razem, jak do przerobienia na prawo.
Następnie przerabiamy trzecie z kolei oczko na prawo i na to nowe oczko przenosimy zdjęte wcześniej oba oczka.
wtorek, 6 lipca 2010
Oczka dodawane z łuku łącznika
Już kilka razy pisałam o różnych sposobach dodawania oczek.
Pisałam w oddzielnych notkach, przy okazji opisu jakiegoś splotu, bądź w odpowiedziach na komentarze, więc nie pamiętam, czy o tym sposobie gdzieś wspominałam.
Jeśli powtórzę się, to chyba nie zaszkodzi, ale tym razem sposób dodawania oczek bez tworzenia niepotrzebnych dziurek poprę fotkami.
Foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.
1. Strzałka wskazuje łącznik (nitka między sąsiednimi oczkami), z którego powstanie lewe oczko.
2. Lewy drut wkłuwamy pod łącznikiem od tyłu robótki.
3. Z łącznika utworzyła się pętla na kształt narzutu. Nitkę umieściłam z tyłu dla lepszej widoczności.
4. Nitka z przodu robótki. Prawy drut wkłuwamy w pętlę, przed drutem lewym, tak by powstało oczko przekręcone.
5. Wprowadzamy nitkę między druty.
6. Prawym drutem zagarniamy nitkę, by przeciągnąć ją przez pętlę zrobioną z łącznika.
7. Przeciągamy nitkę przez pętlę powstałą z łącznika.
8. Powstało ścisłe oczko (bez dziurki), po którym wykonałam następne w kolejności oczko - prawe.
W przypadku wykonywania oczka prawego (z łącznika), drut lewy wkłuwamy pod łącznikiem od przodu robótki.
Natomiast drut prawy wkłuwamy od tyłu w pętlę utworzoną złącznika, by przerobić ją, jak oczko prawe przekręcone.
Podczas obróbki fotek zauważyłam, że różnią się one kolorem.
Fotki robiłam w tym samym czasie i na tej samej próbce, ale widocznie musiałam ustawić aparat pod innym kątem i zamiast koloru niebieskiego, wyszedł szary :)))
Pisałam w oddzielnych notkach, przy okazji opisu jakiegoś splotu, bądź w odpowiedziach na komentarze, więc nie pamiętam, czy o tym sposobie gdzieś wspominałam.
Jeśli powtórzę się, to chyba nie zaszkodzi, ale tym razem sposób dodawania oczek bez tworzenia niepotrzebnych dziurek poprę fotkami.
Foto-instrukcja posłuży mi do opisu splotu odtworzonego na czyjąś prośbę.
1. Strzałka wskazuje łącznik (nitka między sąsiednimi oczkami), z którego powstanie lewe oczko.
2. Lewy drut wkłuwamy pod łącznikiem od tyłu robótki.
3. Z łącznika utworzyła się pętla na kształt narzutu. Nitkę umieściłam z tyłu dla lepszej widoczności.
4. Nitka z przodu robótki. Prawy drut wkłuwamy w pętlę, przed drutem lewym, tak by powstało oczko przekręcone.
5. Wprowadzamy nitkę między druty.
6. Prawym drutem zagarniamy nitkę, by przeciągnąć ją przez pętlę zrobioną z łącznika.
7. Przeciągamy nitkę przez pętlę powstałą z łącznika.
8. Powstało ścisłe oczko (bez dziurki), po którym wykonałam następne w kolejności oczko - prawe.
W przypadku wykonywania oczka prawego (z łącznika), drut lewy wkłuwamy pod łącznikiem od przodu robótki.
Natomiast drut prawy wkłuwamy od tyłu w pętlę utworzoną złącznika, by przerobić ją, jak oczko prawe przekręcone.
Podczas obróbki fotek zauważyłam, że różnią się one kolorem.
Fotki robiłam w tym samym czasie i na tej samej próbce, ale widocznie musiałam ustawić aparat pod innym kątem i zamiast koloru niebieskiego, wyszedł szary :)))
piątek, 11 czerwca 2010
Mała przerwa i znów kwadraty
I znów powstały dwa kwadraty.
I znów wykorzystałam resztki włóczki - motek plus niewielki kłębuszek.
Razem 135 g.
Robię je w takich chwilach, gdy nie bardzo wiem, co mam ochotę robić.
Powstają bez określonego schematu - tak z rządka na rządek.
Dlatego kwadraty trochę różnią się, choć niektóre mają pewne podobieństwa.
Jedne kwadraty mają ażur płaski - figury geometryczne, inne wypukły - z układem listków.
Każda para kwadratów wykonana jest z włóczki o odcieniu jednego koloru - teraz robię jaśniejszy odcień powyższego.
I znów wykorzystałam resztki włóczki - motek plus niewielki kłębuszek.
Razem 135 g.
Robię je w takich chwilach, gdy nie bardzo wiem, co mam ochotę robić.
Powstają bez określonego schematu - tak z rządka na rządek.
Dlatego kwadraty trochę różnią się, choć niektóre mają pewne podobieństwa.
Jedne kwadraty mają ażur płaski - figury geometryczne, inne wypukły - z układem listków.
Każda para kwadratów wykonana jest z włóczki o odcieniu jednego koloru - teraz robię jaśniejszy odcień powyższego.
poniedziałek, 31 maja 2010
Nietoperz od nowa
W miniony weekend udało mi się skończyć nietoperza, którego robiłam bardzo
długo ze względu na ręce.
Znam takie osoby, które zrobiłyby taką robótkę w kilka dni.
Ja robiłam tę chustę po raz drugi od od nowa, od samego początku, gdyż poprzednią (inną) wersję sprułam, jak wcześniej pisałam.
Teraz nietoperz jest już u właścicielki, której bardzo podoba się i może Ją ogrzewać w te chłodne dni.
Tak wygląda z lotu ptaka.
Tak wygląda fragment nieco bliżej.
Teraz duże formy wykreślam z planów, a zajmę się wyłącznie małymi rzeczami.
Znam takie osoby, które zrobiłyby taką robótkę w kilka dni.
Ja robiłam tę chustę po raz drugi od od nowa, od samego początku, gdyż poprzednią (inną) wersję sprułam, jak wcześniej pisałam.
Teraz nietoperz jest już u właścicielki, której bardzo podoba się i może Ją ogrzewać w te chłodne dni.
Tak wygląda z lotu ptaka.
Tak wygląda fragment nieco bliżej.
Teraz duże formy wykreślam z planów, a zajmę się wyłącznie małymi rzeczami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















