sobota, 15 stycznia 2011

Inny sposób na stokrotki

Nazbierało się trochę robótek "w toku", więc powoli będę nadrabiać zaległe tematy i kończyć odłożone "na chwilę" robótki -  może do lata uda mi się wyjść na prostą :)))))

Robiłam w zeszłym roku komplet dla maluszka.
Zastosowałam popularny splot stokrotkowy.
W spotykanych opisach tego splotu wykonuje się 3 oczka z 3 oczek, ciągle w taki sam sposób, to znaczy w jednym kierunku.
Powstaje przy tym skośny układ stokrotek i dzianina ma tendencję do krzywienia się - boki układają się ukośnie.

Ja zrobiłam małą modyfikację i wykonywałam 3 o. z 3 o. w jednym rządku w jednym kierunku, a w następnym rządku, gdy trzeba było wykonać operację 3 o. z 3 o., zrobiłam je w drugim kierunku.
Dzięki temu uniknęłam pochylaniu boków i wrażeniu, że kwiatki układają się po liniach ukośnych.
Może to brzmi trochę zawile, ale opis działania i fotki wyjaśnią dokładnie, co autorka ma na myśli :)))

54. Stokrotki - inaczej





Opis podstawowy
- spotykany w wielu książkach, pismach i w sieci.

Liczba oczek podzielna przez 4 + 1 + 2 o. brzeg.

Rz. 1 - 1 o. brzeg., *wykonać 3 oczka z trzech (tj. wkłuć drut w trzy oczka i przerobić je razem na prawo, nie zdejmując z drutu wykonać narzut i jeszcze raz przerobić te trzy oczka na prawo, dopiero teraz zdjąć oczka z drutu), 1 o. p.*, 1 o. p., 1 o. brzeg.;
Rz. 2 - wszystkie oczka lewe;
Rz. 3 - 1 o. brzeg., 1 o. p., *1 o. p., wykonać 3 oczka z trzech*, 1 o. brzeg.;
Rz. 4 - wszystkie oczka lewe.
Powtarzać te 4 rzędy.


Ja zrobiłam zmianę polegającą na różnym przerabianiu 3 oczek z trzech.


Sposób pierwszy.

Prawy drut wkłuwam w trzy oczka od tyłu, za lewym drutem.


Przeciągam pętlę i robię narzut.


Przeciągam kolejną pętlę i zdejmuję oczka z lewego drutu.


Drugi sposób.

Wkłuwam prawy drut w trzy oczka tak, jak do wykonania oczka prawego, czyli od przodu.


Przeciągam pętlę i robię narzut.


Przeciągam kolejną pętlę i zdejmuję oczka z lewego drutu.


Te dwa sposoby wykonuję na zmianę, dzięki czemu stokrotki układają się raz w jednym, a raz w drugim kierunku.
Sposób pierwszy wykorzystuję w pierwszym rządku opisu, zaś sposób drugi - w trzecim rządku opisu.

UWAGA!!!
Jedyny mankament i utrudnienie przy robieniu stokrotek moją wersją, to wzmożona uwaga przy zmianie sposobu wykonywania operacji na trzech oczkach.
Moment nieuwagi i dwa kolejne rządki (znaczy 1 i 3) wykonane w ten sam sposób powodują, że w tym miejscu widoczny jest układ stokrotek w tym samym kierunku i widać błędny pasek.
Zatem moja wersja przeznaczona jest dla uważnych i dokładnych dziewiarek.

Zwykle proponuję rozwiązania ułatwiające pracę, a tym razem wyszło inaczej.
Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe :))) 

czwartek, 6 stycznia 2011

Elementy z warkoczami

Do warkoczowej płachetki, dołączyły dwa elementy również z warkoczem w roli głównej.
Czy już widać, co to będzie?


Teraz wszystkie elementy muszą poczekać na zszycie (myślę, że krótko), bo przygotowanie do wyszycia pewnego obrazka zajmuje mi niemal cały wolny czas.

czwartek, 30 grudnia 2010

Oj, będzie się działo...

Mijający rok nie był zbyt łaskawy dla moich rączek, ale to już mija i będzie się działo dalej.

W związku z pewną niesprawnością rąk, mało robiłam na drutach, szydełkiem prawie wcale.
Z tego też powodu było mniej pisania o dzianinach i makramie.
Jednak te "awarie" nie przeszkadzały (może troszeczkę) w wyszywaniu.
Mam kilka rozpoczętych robótek na drutach, które zamierzam skończyć w jakiejś tam kolejności - sama się określi.
Kilka robótek jest jeszcze w planie - znaczy w mojej głowie i tymi będę zajmować się po skończeniu tych "w toku", chyba że wystąpi wyższa konieczność :)))

W tej chwili robię drugą część męskiego odzienia.
Jest to przód, w którym zastosowałam delikatne przeplatanie.

Środkowe ogniwka mają minimalnie zmienną wielkość.

piątek, 17 grudnia 2010

I znowu zaczęłam coś nowego

Robótka z warkoczami chwilowo odłożona - zasiliła kosz z robótkami "w pół kroku" :)))

Choć w koszyku jest trochę rzeczy do skończenia, to ja zajęłam się nową robótką i wieczorami, powolutku, pomalutku powstaje na drutach coś większego, ale nie wielkiego :)

To coś ma już jakiś kształt i jest jedną częścią całości.
Fotka nieco ciemna, bo i światło dzienne o tej porze nie najlepsze - nie dość, że zachmurzenie, to jeszcze sypie takie białe i zimne, brrr.

Tu wykorzystałam bardzo prosty splot: 1 o. p., 3 o. l., a w rzędach parzystych (lewa strona roboty) same oczka lewe.





niedziela, 5 grudnia 2010

Coś z warkoczami - powoli powstaje

W ramach rekonwalescencji palca zaczęłam nieśmiałe próby robienia na drutach.

Rozpoczęłam robótkę, w której wykorzystane są tylko dwa druty.
Splot jest bardzo prosty, nie wymagający wpatrywania się, co pozwala odpocząć oczom od haftów.

Bardzo też staram się, by kontuzjowanego palca nie używać w sposób niekontrolowany.
Idzie coraz lepiej, więc postanowiłam, że obok wspomnianej robótki spróbuję wykonać coś z przeplataniem, za którym tęsknię od dłuższego czasu.

Miałam zamiar zrobić coś ze sporadycznym przeplataniem, a wyszło to, co widać :))))))


Warkocze robione są z 6 oczek prawych - każdy.
Między warkoczami wykonane są 2 oczka lewe.
Po 4 rzędach wykonuję przeplot co drugiego warkocza (np. nieparzyste).
Po kolejnych 4 rzędach przeplatam pozostałe warkocze (parzyste).

Zaczynałam robić na próbę, a wyszło jak widać :))))
Mam pomysł na wykorzystanie tej dzianiny, ale zamiast pisać o pomyśle teraz, pokażę efekt gdy skończę.