Głównie, to wyszywam i robię fotki w ramach różnych zabaw, ale tym piszę w drugim blogu.
Jednak trochę też frywolitkuję. :)))
Chwilowo tylko ćwiczę zadanie z lekcji nr 11 w zabawie Kocham frywolitkę i cały czas myślę, jak zastosować nową umiejętność.
Na dowód ćwiczenia mogę pokazać tylko jedną fotkę, bo inne próbki nie nadają się do publikacji. :)))
Na fotce widać, że początek (1) nadal jeszcze nie dopracowany, dalej (2) zapomniałam przełożyć nitkę i wyszły kółeczka rozłączone, w następnych (3) zrobiłam jedno wejście czerwonego kółeczka od spodu, ale kolejne już są jednakowe - od góry.
Patrząc na tę fotkę pomyślałam, że ten nieudany początek "wyrzucę", a resztę zastosuję w zakładce, których kilka ostatnio upominkowo mi ubyło.
Moje robótki - dzianina, serwetki wykonane na drutach, frywolitkowe ozdoby i zakładki, makrama
piątek, 13 lipca 2018
środa, 27 czerwca 2018
Serweteczka frywolitkowa w ramach lekcji nr 10
Serwetkę robiłam z głowy stosując triki, których nauczyłam się, bądź przypomniałam sobie o nich przy okazji zabawy zorganizowanej przez Justynę i Renię.
Mowa oczywiście o zabawie Kocham frywolitkę.
W tej małej pięciokątnej serwetce, oprócz zwykłych kółek i łuczków, zastosowałam także kółka odwrócone oraz łuczki podzielone.
W środku pracy nitki chowałam w ten sposób, że dołączałam nitkę z nowego czółenka, końcówką nitki (tą dłuższą) zaplatałam 2-3 węzełki na złączonych nitkach z obu czółenek, następnie kolejne węzełki zaplatałam z nitki nowego czółenka oplatając złączone nitki z drugiego czółenka i koniecówki nitki, która oplatała poprzednio nitki z czółenek.
Po tej operacji ucięłam końce nitek i mogłam supłać dalej. :)
Na zakończenie serwetki pozostały tylko dwa końce nitek do schowania.
Po ich schowaniu, szybko na serwetkę wprowadził się krecik. :))) - fotka na początku wpisu.
Teraz mogę zgłosić do Reni, że odrobiłam lekcję .
Mowa oczywiście o zabawie Kocham frywolitkę.
W tej małej pięciokątnej serwetce, oprócz zwykłych kółek i łuczków, zastosowałam także kółka odwrócone oraz łuczki podzielone.
W środku pracy nitki chowałam w ten sposób, że dołączałam nitkę z nowego czółenka, końcówką nitki (tą dłuższą) zaplatałam 2-3 węzełki na złączonych nitkach z obu czółenek, następnie kolejne węzełki zaplatałam z nitki nowego czółenka oplatając złączone nitki z drugiego czółenka i koniecówki nitki, która oplatała poprzednio nitki z czółenek.
Po tej operacji ucięłam końce nitek i mogłam supłać dalej. :)
Na zakończenie serwetki pozostały tylko dwa końce nitek do schowania.
Po ich schowaniu, szybko na serwetkę wprowadził się krecik. :))) - fotka na początku wpisu.
Teraz mogę zgłosić do Reni, że odrobiłam lekcję .
sobota, 16 czerwca 2018
Podjęłam decyzję o przeniesieniu się tu całkowicie
Wahałam się od długiego czasu i nie mogłam podjąć ostatecznej decyzji.
Po prawie trzynastu latach pisania w jednym miejscu, postanowiłam jednak przenieść swoje wpisy w nowe miejsce, pod nowy adres internetowy.
Treść pozostaje niezmienna, zmienia się jedynie adres.
Dziękuję, że zaglądaliście pod adres http://oczka.blox.pl, czytaliście, komentowaliście.
Będzie mi miło, jeśli równie chętnie rozgościcie się tutaj, w moim nowym miejscu.
Mam problem z komentarzami, bo nie dało się ich przenieść razem z wpisami, a są one dla mnie bardzo cenne, dlatego znajdę sposób, by je przyłączyć do odpowiednich wpisów.
Wyjaśnienie odnośnie zdjęć.
Wszystkie zdjęcia wykorzystane pod starym adresem, a pochodzące z mojego archiwum, opatrzyłam nowym adresem i dlatego mają podwójny adres.
Dalszy ciąg o przenosinach
Po prawie trzynastu latach pisania w jednym miejscu, postanowiłam jednak przenieść swoje wpisy w nowe miejsce, pod nowy adres internetowy.
Treść pozostaje niezmienna, zmienia się jedynie adres.
Dziękuję, że zaglądaliście pod adres http://oczka.blox.pl, czytaliście, komentowaliście.
Będzie mi miło, jeśli równie chętnie rozgościcie się tutaj, w moim nowym miejscu.
Mam problem z komentarzami, bo nie dało się ich przenieść razem z wpisami, a są one dla mnie bardzo cenne, dlatego znajdę sposób, by je przyłączyć do odpowiednich wpisów.
Wyjaśnienie odnośnie zdjęć.
Wszystkie zdjęcia wykorzystane pod starym adresem, a pochodzące z mojego archiwum, opatrzyłam nowym adresem i dlatego mają podwójny adres.
Dalszy ciąg o przenosinach
poniedziałek, 11 czerwca 2018
Zakładka cieniowana
Po skończonej lekcji nr 9 o podzielonych łuczkach, z rozpędu zrobiłam zakładkę z nici, których trochę zostało mi na czółenkach.
W zakładeczce wykorzystałam łuczki podzielone.
Teraz zastanawiam cię, co zrobić z nowym wyzwaniem, w którym wykorzystać należy takie łączenia, gdzie wymagane jest chowanie nitek albo wykorzystanie umiejętności z lekcji poprzednich.
Zajęta pracami innymi, ciągle nie mam pomysłu, mimo podpowiedzi Reni.
W zakładeczce wykorzystałam łuczki podzielone.
Teraz zastanawiam cię, co zrobić z nowym wyzwaniem, w którym wykorzystać należy takie łączenia, gdzie wymagane jest chowanie nitek albo wykorzystanie umiejętności z lekcji poprzednich.
Zajęta pracami innymi, ciągle nie mam pomysłu, mimo podpowiedzi Reni.
piątek, 25 maja 2018
Kocham frywolitkę - podzielone łuczki w lekcji #9
W lekcji nr 9, Justynka zaproponowała zastosowanie łuczków podzielonych, tzw. split chain.
Przedstawiła kilka inspiracji i podała kilka linków do instrukcji wykonania takich łuczków.
Te łuczki, to jest bardzo dobra metoda przechodzenia do następnego kroku bez potrzeby odcinania nitki i wykonywania tych innych czynności związanych z jej chowaniem, zaczynaniem nową nitką nowego elementu frywolitki.
Odpoczywając na działce, chwyciłam za czółenka i zaczęłam wiązać węzełki, w efekcie czego powstała zakładka - strzałka z haczykami.
Najpierw zrobiłam środkowe trzy kółeczka.
Jedno z kółeczek - to leżące w linii ogonka - to kółeczko odwrócone.
Następnie powstał trójkąt i tu zastosowałam łuczek podzielony - ten nad moim nickiem.
Dzielenie jest w miejscu przejścia do wykonania kółeczka rozpoczynającego ogonek strzałki, złożony z odwróconych kółeczek.
Ogonek strzałki zakończyłam zakręconymi łuczkami - haczykami.
Lekcję odrobiłam i mam nadzieję, że dobrze, a nauka przyda się w przyszłości.
Powstała jeszcze jedna zakładka - asymetryczna.
Przejściem od zakładki do ogonka są trzy łuczki, z których dwa są podzielone.
Na czym polega asymetria zakładki?
Na tym, że jeden rząd kółeczek powstał przez wiązanie poziome z łuczkami,
a drugi powstał przez wiązanie kółeczek odwróconych.
Wierzchołek zakładki też jest asymetryczny, przy którym zastosowałam łuczki podzielone..
Lekcję odrobiłam w ramach zabawy prowadzonej przez Justynkę i Renię.
Przedstawiła kilka inspiracji i podała kilka linków do instrukcji wykonania takich łuczków.
Te łuczki, to jest bardzo dobra metoda przechodzenia do następnego kroku bez potrzeby odcinania nitki i wykonywania tych innych czynności związanych z jej chowaniem, zaczynaniem nową nitką nowego elementu frywolitki.
Odpoczywając na działce, chwyciłam za czółenka i zaczęłam wiązać węzełki, w efekcie czego powstała zakładka - strzałka z haczykami.
Najpierw zrobiłam środkowe trzy kółeczka.
Jedno z kółeczek - to leżące w linii ogonka - to kółeczko odwrócone.
Następnie powstał trójkąt i tu zastosowałam łuczek podzielony - ten nad moim nickiem.
Dzielenie jest w miejscu przejścia do wykonania kółeczka rozpoczynającego ogonek strzałki, złożony z odwróconych kółeczek.
Ogonek strzałki zakończyłam zakręconymi łuczkami - haczykami.
Lekcję odrobiłam i mam nadzieję, że dobrze, a nauka przyda się w przyszłości.
Powstała jeszcze jedna zakładka - asymetryczna.
Przejściem od zakładki do ogonka są trzy łuczki, z których dwa są podzielone.
Na czym polega asymetria zakładki?
Na tym, że jeden rząd kółeczek powstał przez wiązanie poziome z łuczkami,
a drugi powstał przez wiązanie kółeczek odwróconych.
Wierzchołek zakładki też jest asymetryczny, przy którym zastosowałam łuczki podzielone..
Lekcję odrobiłam w ramach zabawy prowadzonej przez Justynkę i Renię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















