Tak jakoś wyszło, że mało zakładek frywolitkowych robiłam w minionym roku, ostatnie chyba pół roku temu.
Tak sobie pomyślałam, że trzeba to zmienić i trochę zakładek porobić, bo takie drobiazgi mogą się przydać.
Zatem czas na zakładki i na początek jedna, która powstawała na zasadzie kombinowania.
Zaczęłam od czterolistnego kwiatka i dalej miały być takie same, ale drugi zrobiłam z trzech płatków, chyba przez pomyłkę.
Miałam wybór, wyrzucić ten początek i zacząć od nowa albo dalej robić kwiatki z trzech płatków.
Wybrałam to drugie i po wykonaniu kilku kwiatków, wykonałam obwódkę.
Ogonek wykonałam kółeczkami odwróconymi.
Na tle książki w pochmurny dzień, więc kolory trochę przygaszone.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz