sobota, 18 lipca 2009

Niewiele przybyło makramki

Do wykonania makramki zastosowałam układ nitek pół na pół.
Pół - to nitka jednobarwna, a pół cieniowana.
Z cieniowaną nitką poszłam "na żywioł" - nie starałam się układać jej w jakimś określonym porządku.
To jest próbny pomysł na coś, ale jeszcze nie czas ujawniać moich zamiarów.
Jakoś mało czasu ostatnio poświęcam robótkom innym niż wyszywanie krzyżykami.
Dlatego tak niewiele przybyło mojej makramki.




środa, 15 lipca 2009

Niebieska makramka

Zaczynam nową makramę, a właściwie makramkę w ulubionym kolorze - niebieskim.

Mam pewien pomysł i plan.
Próbuję go zrealizować, a czy mi się uda (?) - to się okaże.

Początek jest taki - na sznureczku zamocowane są  (złożone na pół) nitki (Camilla) o długości 160 cm każda.


Sznureczek pomocniczy (X) zamocowany jest do podłokietników krzesła.


Można go przytwierdzić na różne sposoby: do mebla tapicerowanego (fotela), poduchy, a można do listewki z gwoździkami, którą z kolei można przymocować zaciskiem do blatu stołu.

sobota, 11 lipca 2009

Odpowiedź na pytanie o wzorek

Trafiłam na wątek: "Jaki to wzorek???", na forum robótkowym.
Kamizelka, którą zobaczyłam na linkowanej przez Mjermak stronie, przypomniała mi, że kiedyś podobnym ażurkiem robiłam bluzkę.
Bluzki dawno nie mam, ale przechowuję różne szpargałki.
Poszperałam w tych moich zasobach i znalazłam zapiski.
Zrobiłam próbkę i okazało się, że to właśnie ten ażur, ale oświetlenie do zrobienia fotki miałam fatalne.
Po obróbce fotki, splot jest w miarę widoczny.
Moje zachowane zapiski przydały się i mam nadzieję, że pomogą Mjermak zrobić śliczny wyrób, a innym robótkowiczkom wykorzystać ten ładny ażurek do wykonania kamizelki, bluzki lub sweterka.

47. Ażurek X

Liczba oczek podzielna przez 6 + 4 oczka + 2 oczka brzegowe.

Rz. 1 - oczka prawe;
Rz. 2 - oczka lewe;
Rz. 3 - 1 o. brzeg., 2 o. prawe,  *1 o. prawe, 1 narzut, 1 o. prawe, z 3 o. zrobić 1 o prawe, 1 o. prawe, 1 narzut*, 2 o. prawe, 1 o. brzeg.;
Rz. 4 - oczka lewe;
Rz. 5 - oczka prawe;
Rz. 7 - 1 o. brzeg., 1 o. prawe, 1 narzut, * z 3 o. zrobić 1 o. prawe, 1 o. prawe, 1 narzut, 1 o. prawe, 1 narzut, 1 o. prawe*, 2 o. razem na prawo, 1 o prawe, 1 o. brzegowe.
Rz. 8 - oczka lewe.
Powtarzać te 8 rzędów.

wtorek, 30 czerwca 2009

Piękne dzieła i moja tajemnicza makatka

Dawno, dawno temu...

Tak zwykle zaczyna się bajka, ale to nie jest bajka, to jest wspomnienie.

Dawno, dawno temu zapragnęłam nauczyć się wiązania węzłów makramy.
Ponieważ wówczas bardzo modne były wyplatanki ze sznurka sizalowego (do snopowiązałek), zaopatrzyłam się w takowy w sklepie rolniczym i rozpoczęłam naukę.

Najpierw zrobiłam próby wiązania podstawowych węzłów, później wykonałam pierwszy wiszący ogródek (amplę).
Pierwsze ample były robione dokładnie według opisu, ale już następne były zmodyfikowane. Kilka lat później wykonałam wiszące ogródki z cienkiego sznurka bieliźniarskiego.

Po wiszących ogródkach przyszedł czas na sowę, który tylko wyglądała na skomplikowaną, bo wykonanie nie było takie trudne.
Fotka nie jest najlepsza, ponieważ zrobiłam ją z innego zdjęcia (ma trochę lat), które wygrzebałam z albumu.


Zgodnie z zasadą stopniowania trudności, przyszedł czas na wykonanie większej pracy.

Pewnego dnia wpadł mi w ręce kalendarz z wspaniałymi dziełami makramowymi tego ukraińskiego autora:


Zrobiłam fotki stronom wybranym z kalendarza z widokami makramy autorstwa tego Pana: 



Postanowiłam zrobić coś w tym stylu, ale mój zapał zatrzymał się na pewnym etapie i nie wróciłam już do tej pracy.
Przeleżała wiele lat, schowana w ciemnym kącie.
Jakiś czas temu, przy okazji segregowania różnych rzeczy, wyciągnęłam zapomnianą robótkę, zaniosłam na działkę i namoczyłam w celu rozprostowania sznurka.
Mokry sznurek sizalowy ma okropnie nieładny zapach.
Po wyschnięciu, makrama otrzymała nowe zakończenie (inne niż było planowane pierwotnie) i przyozdobiła ścianę ogrodowej altanki.




czwartek, 18 czerwca 2009

W gazecie zobaczyłam moją wersję ażurku

Fajnie jest widzieć, że ktoś w efektowny sposób wykorzystał moją pracę.
Chodzi o schemat, z którym dziewczyny miały problem, bo zawierał błędy.
Szukając tych błędów wykonałam pewne zmiany i powstała moja wersja ażurku.

Ostatnio mało robiłam na drutach (bo ręka była chora), więc siłą rzeczy mało zaglądałam na półki z gazetkami o tematyce dziewiarskiej - żeby się nie dołować.
Czasopism z dzianinami nie kupuję, bo jeśli już robię jakiś sweter, to projektuję sama, ale będąc w sklepie chętnie oglądam gazetki.

Wczoraj w sklepie "COŚ" poprowadziło moją rękę właśnie na półkę z czasopismami związanymi z dziewiarstwem.
Miałam w ręku jedną z gazetek i odłożyłam ją, ale zaraz sięgnęłam po nią ponownie.
Wertując tę gazetkę zauważyłam coś znajomego - wyrób z ażurkiem listkowym.
Przewertowałam stronę z opisem wykonania i... olśniło mnie - zobaczyłam schemat mojej wersji listków.
Ponieważ było to w drodze na działkę, na którą zabieram aparat, więc cyknęłam fotki na odpowiednich stronach.

Tu jest wyrób (rękawki) ze splotem listkowym:


A teraz UWAGA!

Sprawa pierwsza.

Osoba, która wykorzystała mój schemat, nie przeczytała uwagi dotyczącej pustej kratki w schemacie (rządek 3) i w jej miejscu umieściła znak nabrania "U".

Dla porównania przytaczam schemat, który umieściłam w notce, do której link jest na początku tego wpisu.

To jest mój schemat





A to schemat z gazetki - tu zakreśliłam na czerwono miejsce z dodanym znakiem "U":


Takie posunięcie zmyli osoby chcące wykonać ten ażurek, ponieważ w opisie (w gazecie)  napisano, że wszystkie nabrania należy przerobić jako oczka lewe.
Zatem w kolejnym (5) rządku raportu wzoru będzie o jedno oczko za dużo i na forum znów pojawi się wątek z prośbą o pomoc, bo liczba oczek nie zgadza się.

Sprawa druga.

W objaśnieniu znaków jest bardzo poważny błąd - nastąpiła zamiana opisu przy oznaczeniach dotyczących oczka lewego oraz nabrania, choć w schematach znaki zastosowane są prawidłowo.
Tam, gdzie ma być oczko lewe - narysowany jest znak oczka lewego "-", a tam, gdzie ma być nabranie, postawiony jest znak "U".
Zakreśliłam na czerwono błędne opisy znaków.


Prześledziłam wszystkie opisy w gazetce i okazało się, że jeszcze w jednym modelu nastąpiła zamiana znaku oczka lewego ze znakiem nabrania.
Czyżby to były projekty tej samej osoby?

Reasumując to, co wyżej - to bardzo przyjemne uczucie widzieć dobrze wykorzystaną swoją pracę.
W tym przypadku to śliczny wyrób wykonany według schematu, który poprawiłam i udoskonaliłam.
Drugie, mniej miłe uczucie pojawia się, gdy widzi się błędy, które tę pracę nad poprawą schematu przekreślają.
Błędy gazetowe zakreśliłam na czerwono, aby wykazać, że ja podałam prawidłowy schemat, a ktoś niewłaściwie go zmienił.

A tak na marginesie - o błędach spotykanych w opisach gazetowych pisałam wcześniej i apelowałam do Redakcji gazetek robótkowych w tej sprawie.

Skoro "COŚ" pokierowało mną, aby sięgnąć po tę gazetę, to postanowiłam napisać o tym, co zobaczyłam i uprzedzić o możliwych problemach z tym schematem wydrukowanym w gazecie... LENA nr 2/2009.