To już chyba ostatnie zakładki, które wykonałam w tym roku.
W tym roku powstało ich (łącznie z wyszywanymi) naprawdę sporo... i w
przeróżnej kolorystyce.
Część już rozeszła się, a część czeka na sposobność znalezienia właściciela.
Jako ostatnie powstały zakładki z kordonka cieniowanego w odcieniach fioletu,
niektóre z dodatkiem żółtej nitki.
Czas najwyższy zmienić tematykę... już niebawem... :)
Moje robótki - dzianina, serwetki wykonane na drutach, frywolitkowe ozdoby i zakładki, makrama
środa, 23 listopada 2016
poniedziałek, 21 listopada 2016
sobota, 12 listopada 2016
Do czerwonego dodałam żółty
Na jednym czółenku zostało jeszcze trochę
czerwonych nici, więc drugie zaopatrzyłam w nitkę żółtą i zaczęłam kręcić...
:)))
I nakręciłam dwie zakładeczki czerwono-żółte albo żółto-czerwone - jak kto woli :)
I nakręciłam dwie zakładeczki czerwono-żółte albo żółto-czerwone - jak kto woli :)
czwartek, 3 listopada 2016
Nadal na czerwono
Czerwona nitka nadal w czółenkach króluje i gdy
rozpoczynałam nowe wiązanie węzełków, nie planowałam tego, co mi wyszło, ale
wyszło coś fajnego.
Powstało bez schematu i jak zwykle "na gorąco" powstawało każde okrążenie - po zastanowieniu, jak je robić, jakie elementy wykonać...
Nie miałam natchnienia na większą serwetkę, więc stwierdziłam, że będzie to serweteczka - podkładeczka.
Nie poprzestałam na jednej, bo przecież kawkę piję najczęściej w towarzystwie Ktosia, zatem potrzebna była przynajmniej jeszcze jedna podkładeczka.
Wyszła prawie tej samej wielkości, co pierwsza, ale ta jest bardziej ażurowa, więc jest moja...
Już w użyciu...
I jeszcze obie razem...
Powstało bez schematu i jak zwykle "na gorąco" powstawało każde okrążenie - po zastanowieniu, jak je robić, jakie elementy wykonać...
Nie miałam natchnienia na większą serwetkę, więc stwierdziłam, że będzie to serweteczka - podkładeczka.
Nie poprzestałam na jednej, bo przecież kawkę piję najczęściej w towarzystwie Ktosia, zatem potrzebna była przynajmniej jeszcze jedna podkładeczka.
Wyszła prawie tej samej wielkości, co pierwsza, ale ta jest bardziej ażurowa, więc jest moja...
Już w użyciu...
I jeszcze obie razem...
wtorek, 11 października 2016
Zakładki na czerwono
Temat frywolitkowych zakładek będzie przewijał się
co jakiś czas, ponieważ zakładek nigdy nie za wiele i na drobne upominki mogą
się przydać...
Jest to niewielka forma, którą lubię i mogę wykonywać, a może przyjdzie dzień, że pokuszę się o coś większego... kto wie?...
Zamierzam zamienić na chwilę zakładki na inne drobiazgi frywolitkowe, ale o tym w następnej notce.
Natomiast dziś dwie zakładki w kolorze czerwonym.
Jest to niewielka forma, którą lubię i mogę wykonywać, a może przyjdzie dzień, że pokuszę się o coś większego... kto wie?...
Zamierzam zamienić na chwilę zakładki na inne drobiazgi frywolitkowe, ale o tym w następnej notce.
Natomiast dziś dwie zakładki w kolorze czerwonym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































