Chyba rozwiązałam worek z zakładkami frywolitkowymi, bo jak nie mogę haftować wieczorem, to sięgam po czółenka i powstają kolejne zakładki.
Będę je numerować i jestem ciekawa, ile ich wykonam w tym roku.
Lubię robić proste wzory bez schematów, opisów..., po prostu siedzę i supłam.
Taki jest ten wzór - prosty, jak na frywolitkę, więc zrobiłam dwie zakładki, które są podobne do siebie.
Podobne, bo środek mają podobny, chociaż robiony innym sposobem w każdej z zakładek.
Natomiast różnią się obrzeżem.
Kolorowa ma dużo pikotek na obwodzie, a niebieska po jednej pikotce na każdym łuczku.
I druga na kartkach książki, nieco rozjaśniłam fotki, bo dzień do słonecznych nie należał.
W drugim blogu (TUTAJ) przedstawiam zakładkę haftowaną.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)




Lovely
OdpowiedzUsuńJane - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Mistrzyni zakładkowa, obie zakladki są przesliczne, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńUrszulo - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Śliczne, chociaż ta kolorowa wygląda bardziej efektownie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńLeacathy - dziękuję :)
UsuńCzasami robię ten sam wzór w różnych kolorach, bo wydaje mi się, że w każdym kolorze zakładka jest inna.
Pozdrawiam ciepło
Niby jeden wzór, a zupełnie inne zakładki🙂 teraz widać jak mały szczegół w formie pikotek robi różnicę 🙂 obie zakładki bardzo mi się podobają 🙂
OdpowiedzUsuńSerdeczności przesyłam.
Marylo - dziękuję :)
UsuńDokładnie tak, w koronce mały szczegół zmienia efekt końcowy.
Pozdrawiam ciepło
Both are so pretty! And useful, too. 💜
OdpowiedzUsuńMuskaan - dziękuję :)
UsuńZakładek nigdy nie jest za dużo :)
Pozdrawiam ciepło
Obydwie zakładki są urocze. Frywolitka to dla mnie czarna magia, toteż podziwiam prace wykonane tą techniką.
OdpowiedzUsuńAntonino - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Są prześliczne! Szczególnie ta kolorowa przykuła moją uwagę, chciaż wykorzystałaś ten sam wzór!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Bogusławo - dziękuję :)
UsuńKolorowa jest fajna, ale w kolorach zanika wzór.
Pozdrawiam ciepło
Przepiękne zakładki 🤩
OdpowiedzUsuńJeanette - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Fajne te Twoje zakładki, co prawda frywolitka jest mi całkiem obca, ale zakładki już nie. Mam też w swoich zbiorach kilka frywolitkowych ale sama ich niestety nie potrafię zrobić. W związku z tym że lubię cieniowane nici więc jak dla mnie ta kolorowa jest całkiem w moim guście.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aniu - dziękuję :)
UsuńHaftowane zakładki w większości zostają u mnie, a frywolitkowe najczęściej lecą w świat.
Pozdrawiam ciepło